Szukaj

Kulisy wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. „Był brany pod uwagę już kilkanaście lat wcześniej” [wideo]

16-10-2018 17:34
Jan Paweł II Fot. BMaria / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Jacek Moskwa, dziennikarz, którzy przez 15 lat był korespondentem w Watykanie oraz jest autorem kilkunastu książek poświęconych pontyfikatowi Jana Pawła II, podczas rozmowy z portalem Onet.pl opowiedział o kulisach wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża.

W trakcie wywiadu dziennikarz stwierdził, że gdyby Karol Wojtyła był Włochem, to już kilkanaście lat wcześniej zostałby papieżem:

Gdyby Wojtyła był Włochem, stałby się naturalnym kandydatem na papieża już od czasów Soboru Watykańskiego II, a zwłaszcza prac nad jego najważniejszym dokumentem, konstytucją Gaudium et spes. Już wtedy uczestnicy tych obrad, wybitni intelektualiści kościelni, zapisywali, że biskup z Krakowa byłby idealnym kandydatem na papieża. Jednak przerwanie liczącej cztery i pół wieku tradycji wyboru Włocha było bardzo trudne. Kardynał Wyszyński, którego nazwisko pojawiało się na giełdzie kandydatów już w 1958 roku, twierdził, że papieżem powinien być Włoch. Tak samo uważał wówczas młody kardynał Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI. Uważano, że skoro podstawowy tytuł papieża to „Biskup Rzymu”, pieczę nad Włochami powinien sprawować duchowny z Włoch.

Koniecznie przeczytaj: 12 lat temu odszedł św. Jan Paweł II. Jego pielgrzymki do Polski odmieniły nasz kraj [WIDEO]

Czytaj też: Zaskakujące słowa rzecznika Platformy Obywatelskiej. Jan Grabiec uważa, że Donald Tusk jest jak… Jan Paweł II [WIDEO]

Podczas rozmowy Jacek Moskwa opowiedział również o trzech tzw. „królach”, którzy przyczynili się do wyboru Polaka:

Do największych orędowników Wojtyły należało trzech kardynałów. Pierwszy z nich to arcybiskup Filadelfii John Król, Amerykanin polskiego pochodzenia. Drugi to wspomniany Franz König – jego nazwisko tłumaczymy jako „król”. Trzecim miał być kardynał Paul-Emile Leger z Montrealu. Jego nazwisko nie ma nic wspólnego z królem, ale nazwę diecezji tłumaczy się jako „góra królewska”. Jeszcze na początku lat 70., kiedy kardynał Wojtyła odwiedził Stany Zjednoczone, amerykańska prasa pisała o nim jako potencjalnym przyszłym papieżu. Na Zachodzie wybór Polaka nie był więc wielką niespodzianką. O wiele bardziej zaskoczeni byli komuniści, co dowodzi, że Watykan pozostał miejscem słabo zinfiltrowanym przez wywiady zza żelaznej kurtyny.

Dziennikarz wspomniał także o relacjach władz PRL na wyniki konklawe z 16 pażdziernika 1978 roku: 

Niektórzy twierdzą, że wybór kardynała Wojtyły był podyktowany chęcią walki z komunizmem. Biskup krakowski był jednak człowiekiem dialogu, więc na pewno nie można traktować tego wyboru jako rzucenia wyzwania Moskwie. W kręgach partyjnych PRL uważano, że źle się stało, jednocześnie cieszono się, że papieżem nie został Wyszyński.

Jacek Moskwa powiedział, iż w jego opinii, wybrano kard. Karola Wojtyłę, gdyż był duszpasterzem, a nie kościelnym urzędnikiem:

Wybrano przede wszystkim Wojtyłę - intelektualistę i myśliciela, a nie Wojtyłę - Polaka. Duże znaczenie miało to, że zarówno Jan Paweł II, jak i jego poprzednik, byli duszpasterzami, a nie urzędnikami. Papieże nie dali sobie rady z biurokracją watykańską, która istnieje cały czas, ze wszystkimi swoimi dobrymi i złymi stronami.

Cały wywiad: TUTAJ

Warto przeczytać: Najmocniejszy przekaz św. Jana Pawła II? Lewicowe media tak chętnie o nim zapominają [WIDEO]

Podziel się