Szukaj

Dziennikarze ujawnili treść nieznanego list gen. Czesława Kiszczaka do Lecha Wałęsy. „Tematykę z całą pewnością Pan pamięta”

19-12-2018 14:03
Lech Wałęsa Fot. Piotr Drabik / flickr.com / CC BY 2.0
Podziel się

Dziennikarze Polskiego Rada i „Rzeczpospolitej” ujawnili treść listu, jaki w 2004 roku skierowali do Lecha Wałęsy dwaj komunistyczni generałowie Czesław Kiszczak i Florian Sawicki. W ten sposób zareagowali na ujawnienie przez byłego prezydenta kulisów wprowadzenia stanu wojennego.

Jak podają media, generałowie Kiszczak oraz Sawicki napisali do Lecha Wałęsy, po tym jak 12 grudnia 2004 w programie „Z Wałęsą na rybach” stwierdził, że przywódcy wojskowi zamierzali zabijać protestujących, by w ten sposób zastraszyć cały naród: 

Już po internowaniu dzwonili do mnie generałowie. Jeden z nich powiedział, że musi kilku zginąć, żeby zastraszyć. Ujawniam to po raz pierwszy.

W reakcji na te słowa komunistyczni generałowie w swoim liście poprosili byłego prezydenta o ujawnienie nazwisk konkretnych oficerów, którzy się z nim kontaktowali:

Koniecznie przeczytaj: Sławomir Cenckiewicz o archiwum Kiszczaka: „Mamy kolejne potwierdzenie, że Lech Wałęsa był agentem SB”

Czytaj też: Polscy dziennikarze odkryli nieznane archiwum Kiszczaka. Zawiera m.in. list do Lecha Wałęsy

Jesteśmy zaskoczeni Pańską informacją, podaną po 23 latach, że jacyś generałowie planowali śmiertelne ofiary. Ze względu na powagę spraw będziemy zobowiązani, jeżeli ujawni Pan nazwiska owych generałów.

Ponadto dziennikarze Polskiego Radia i „Rz” poinformowali o szkicu listu, który generał Kiszczak napisał dwa dni przed wysłaniem wspomnianego wyżej pisma. Jego treść wskazuje, iż komunistyczny generał był wyjątkowo poirytowany. Z ich relacji wynika, że komunistyczny oficer zamierzał w tym piśmie przypomnieć Lechowi Wałęsie o kilku sprawach. Chodzi m.in o pierwsze dni stanu wojennego, które przywódca „Solidarności” spędził „w dobrze urządzonej i wyposażonej willi” niedaleko Piaseczna, gdzie przyjmował gości na obiadach.

List zawiera również informację o tajemniczym spotkaniu, które Lech Wałęsa miał odbyć z Wojciechem Jaruzelskim jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego:

Znana mi jest tylko jedna Pana rozmowa z generałem. Miała ona miejsce w sierpniu-wrześniu 1981 r. (datę można precyzyjnie odtworzyć), a więc na długo przed stanem wojennym. Pamiętam ją dobrze, gdyż doszło do niej w czasie i miejscu przeze mnie wskazanym, które Pan zaakceptował. Tematykę z całą pewnością Pan pamięta.

 

 

Warto przeczytać: Dziennikarz „Rzeczpospolitej” opublikował list Czesława Kiszczaka do Adama Michnika: „Adamie, odezwij się” [foto]

Podziel się