Szukaj

Sławomir Cenckiewicz o archiwum Kiszczaka: „Mamy kolejne potwierdzenie, że Lech Wałęsa był agentem SB”

13-12-2018 19:46
Sławomir Cenckiewicz Fot. Telewizja Republika / YouTube.com / screen YouTube
Podziel się

Prof. Sławomir Cenckiewicz podczas „Debaty Poranka” w Polskim Radiu 24 skomentował nowo odkryte archiwum zawierające m.in dokumenty dotyczące Lecha Wałęsy i Czesława Kiszczaka. Zdaniem historyka jednoznacznie potwierdzają one agenturalną przeszłość byłego prezydenta. Ponadto historyk potwierdził, iż w zbiorze znajdują się również materiały dotyczące śmierci ks. Jerzego Popiełuszki oraz Grzegorza Przemyka.

Przypomnijmy, iż zespół dziennikarzy z „Rzeczpospolitej” i Polskiego Radia dotarł do kilkaset stron dokumentów należących do komunistycznego generała Czesława Kiszczaka. Wśród nich są m.in. korespondencja prowadzona z Lechem Wałęsą, Wojciechem Jaruzelskim czy Adamem Michnikiem (Więcej: Polscy dziennikarze odkryli nieznane archiwum Kiszczaka. Zawiera m.in. list do Lecha Wałęsy).

W „Debacie Poranka” w Polskim Radiu 24 Sławomir Cenckiewicz podkreślał, iż Kiszczakowie chętnie handlowali posiadanymi dokumentami:

Koniecznie przeczytaj: Polscy dziennikarze odkryli nieznane archiwum Kiszczaka. Zawiera m.in. list do Lecha Wałęsy

Czytaj też: Kolejne listy z nowo odkrytego archiwum Kiszczaka. Wśród nadawców znane osobistości

Handlowano nimi również przed jego śmiercią. W negocjacjach finansowych z Amerykanami uczestniczył sam Czesław Kiszczak.

Następnie dodał:

Mamy kolejne potwierdzenie, że Lech Wałęsa był agentem SB i że ta sprawa stała się tajemnicą stanu całego systemu IIIRP. Bardzo ważnym strażnikiem tej niepamięci był Czesław Kiszczak.

Historyk ujawnił również, iż w nowo odkrytym archiwum są materiały dotyczące zabójstw Grzegorza Przemyka oraz ks. Jerzego Popiełuszko.

Sławomir Cenckiewicz po raz kolejny również przypomniał, iż w przeszłości podejmowano próby odnalezienia i zniszczenia dokumentów obciążających Lecha Wałęsa.

Trwała zorganizowana akcja kradzieży, a może i niszczenia dokumentów w całym resorcie spraw wewnętrznych i Urzędu Ochrony Państwa. Po Polsce grasowały specjalne grupy i szukały dokumentów, które mogłyby być hakiem na Lecha Wałęsę.

Warto przeczytać: Dziennikarz „Rzeczpospolitej” opublikował list Czesława Kiszczaka do Adama Michnika: „Adamie, odezwij się” [foto]

Podziel się