Szukaj

Zakaz sprzedaży alkoholu po 22.00: Ostre starcie wiceprezesa partii Wolność i dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych [WIDEO]

15-01-2018 01:47
Konrad Berkowicz, Krzysztof Brzózka Fot. CEPERolkV4 / Facebook
Podziel się

Sejm przyjął nowelizację ustawy o ograniczeniu sprzedaży alkoholu. Nowe przepisy umożliwiają m.in. samorządom wprowadzanie na terenach gmin zakazu sprzedaży alkoholu po godz. 22.00 oraz zakazu spożywania trunków we wszystkich miejscach publicznych poza miejscami do tego wyznaczonymi, takimi jak puby cze restauracje.

O nowych przepisach na antenie TVP dyskutowali wiceprezes partii Wolność Konrad Berkowicz oraz dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka.

Przedstawiciel państwowej agencji stwierdził, że proponowana przez rząd ustawa i tak jest za mało restrykcyjna.

Ta ustawa nie idzie wystarczająco daleko. Po godzinie 22 powinny być zamknięte wszystkie punkty sprzedaży alkoholu na wynos. Liczba takich punktów powinna być ograniczona maksymalnie – mówił Brzózka.

Koniecznie przeczytaj: Konrad Berkowicz zachęca inwalidę do podjęcia pracy. Wywołuje w ten sposób jego święte oburzenie, jednak po chwili… [WIDEO]

Czytaj też: Konrad Berkowicz ostro o Thun: „Nie możemy od niej wymagać tego, czego wymaga się od patriotów” [WIDEO]

Dyrektor PARPA dodał też, że alkoholu powinno się zakazywać, bo według niego to narkotyk.

Warto planować ilość spożywanego alkoholu na trzeźwo. Alkohol to nie jest towar zwyczajny, który jest niezbędny do życia, który poza szkodami dla spożywającego powoduje szkody dla otoczenia – wymieniał Brzózka.

Wiceprezes partii Wolność podnosił z kolei, że taka prohibicja to niebezpieczny krok w kierunku państwa totalitarnego, które może wszystkiego zakazać.

To niemoralne, człowiek ma godność i powinien móc sam decydować co i o której chce kupić – mówił.

Zaznaczył, że efekt będzie dokładnie odwrotny od zamierzonego. Polityk podał przykład Wielkiej Brytanii i Norwegii, gdzie wprowadzenie częściowej prohibicji wcale nie spowodowało spadku pijaństwa, wręcz przeciwnie.

Efekt jest taki, że jak nie można kupić tego alkoholu po 22, to ludzie, zwłaszcza młodzi, piją na umór w domu, po czym wychodzą na miasto kompletnie nawaleni – tłumaczył.

Nagranie z argumentami obu stron można obejrzeć poniżej:

Warto przeczytać: Prawdziwy hit internetu. Zbudowali własną wyspę, aby ominąć zakaz i napić się w Sylwestra. Bezcenna reakcja policji [WIDEO]

Podziel się