Szukaj

Zakaz handlu w niedzielę – „Solidarność” zebrała podpisy wymagane do złożenia projektu w Sejmie

31-08-2016 15:33
Cztery rzędy wózków sklepowych używanych w supermarketach Fot. Pic Basement / flickr.com / CC BY 2.0
Podziel się

Przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda oznajmił dzisiaj podczas uroczystych obchodów porozumień sierpniowych, że zebrane zostały podpisy pod obywatelskim projektem ustawy w sprawie niedziel wolnych od handlu. Pojawiają się sceptyczne głosy, że ten pomysł nie wpłynie pozytywnie na polską gospodarkę.

Aby parlament mógł rozpatrzyć projekt wymagane jest 100 tys. podpisów. Ta liczba już dawno została przekroczona: Na chwilę obecną mamy policzone ponad 300 tys. podpisów i ciągle spływają nowe - mówi Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”.

My chcemy wolnych niedziel. Zakazu handlu w niedzielę. Dla Boga i rodziny – powiedział do zgromadzonych w sali BHP Stoczni Gdańskiej szef „Solidarności”. Przekaz skierowany był jednak głównie do premier i prezydenta, którzy również brali udział w obchodach wydarzeń z sierpnia ‘80. Większość środowiska związanego z Prawem i Sprawiedliwością oraz najważniejsi członkowie partii - Jarosław Kaczyński i Beata Szydło są pozytywnie nastawieni do projektu. „Solidarność” liczy również na poparcie prezydenta.

Przeciwnicy forsowanych przez „Solidarność” zmian uważają, że zakazanie handlu w niedziele spowoduje zmniejszenie zatrudnienia w branży o jedną siódmą. Bartłomiej Biga, ekspert ds. ekonomicznej analizy prawa z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego uważa, że choć taki scenariusz jest przesadzony, to jednak prawdopodobne jest zwolnienie 2,5% pracowników handlu. Choć ten procent wydaje się niewielki, to skala zwolnień, ze względu na wielkość branży, byłaby bardzo duża.

Koniecznie przeczytaj: Politycy PiS: jedno mówią, drugie robią

Czytaj też: 36. rocznica Porozumień Sierpniowych. Lech Wałęsa nie wziął udziału w uroczystościach

Radosław Knap, dyrektor generalny z Polskiej Rady Centrów Handlowych, zwraca uwagę również na inne problemy: W Polsce w centrach handlowych zatrudnionych jest ok. 400 tys. osób. Niedziele są aktywnym dniem pod kątem wydarzeń i obsługi marketingowo-serwisowej. Zapotrzebowanie na tego typu usługi w niedziele zupełnie spadnie i przełoży się na zatrudnienie. Warto dodać, że właśnie w weekendy sklepy bardzo często zatrudniają studentów czy osoby po 50. roku życia. Po wejściu ustawy ich praca stanie się zbędna.

Zdaniem ekspertów z Centrum im. Adama Smitha obligatoryjny zakaz handlu w niedziele przyniesie negatywne skutki dla całej gospodarki. Zmniejszą się dochody z podatku CIT i PIT w branży, w której pracuje około 2,2 mln osób. Andrzej Wojciechowicz, prezes FMCG – Business Consulting, wylicza, że w wyniku zakazu sprzedaży w niedzielę wpływy z handlu zmniejszą się o 5-10%.

Przypomnijmy też, że w samym rządzie pojawiają się obiekcje do proponowanych przez „Solidarność” zmian. Janusz Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej dał niedawno do zrozumienia, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę może okazać się niemożliwe.

Warto przeczytać: Morawiecki poparł CETA! Negocjacje w sprawie umowy o handlu UE z Kanadą od początku były tajne

Podziel się