Szukaj

Stanisław Michalkiewicz kpi z rotacyjnej głodówki rezydentów. Publicysta uważa też, że lekarze protestują w niewłaściwej sprawie [WIDEO]

24-10-2017 00:10
Stanisław Michalkiewicz, Witold Gadowski Fot. Radio WNET / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Redaktor uważa, że lekarze zaczęli protest, ponieważ uwierzyli, że „rząd śpi na pieniądzach” i jest w stanie dać im podwyżki. Stanisław Michalkiewicz ironicznie opisał, na czym polegają prowadzone przez nich głodówki. Podkreślił również, że protestują nie w tej sprawie, co trzeba.

Po deklaracji pana wicepremiera Morawieckiego, że państwo nasze jest w znakomitej kondycji finansowej, młodzi lekarze, którzy najwyraźniej w to uwierzyli, rozpoczęli protest, żeby w takim razie rząd przeznaczył również i dla nich jakiś okruszki ze stołu pańskiego – przekonuje Michalkiewicz w swoim ostatnim felietonie wygłoszonym na antenie Radia Maryja pt. „Nie praworządność, tylko kiełbasa”.

Prawicowy publicysta ironicznie komentuje głodówkę prezydentów.

Koniecznie przeczytaj: Młodzież Wszechpolska po stronie protestujących lekarzy rezydentów

Czytaj też: Paweł Kukiz o strajku lekarzy rezydentów i reformie służby zdrowia: Radziwiłł „będzie kręcił tak, jak kręci od lat” [WIDEO]

Jak już któryś lekarz sobie pogłoduje, to robi miejsce następnemu, który zaczyna głodować, a ten pierwszy intensywnie się odżywia, by nabrać sił przed następna kolejką. W ten sposób można głodować nawet do końca świata – ocenia Michalkiewicz.

Redaktor z przedstawicielami środowiska lekarskiego spotkał się w programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” na antenie TVP. Korzystając z okazji, próbował ich przekonać, że protestują w niewłaściwej sprawie.

Dzięki niedawnemu zaproszeniu do rządowej telewizji miałem okazję porozmawiać z niektórymi lekarzami-rezydentami. Próbowałem ich przekonać, że protestują w niewłaściwej sprawie.

Zamiast oczekiwać od rządu, że zwiększy im przydział okruszków ze stołu pańskiego, powinni domagać się prywatyzacji sektora ochrony zdrowia, dzięki której z przestrzeni między pacjentami-podatnikami, a personelem medycznym zostaliby wyeliminowani pośrednicy. Który nie tylko nikogo nie leczą, ale w dodatku swoje pośrednictwo narzucają siłą.

Odniosłem jednak nieprzyjemne wrażenie, że lekarze, z którymi rozmawiałem, w ogóle nie rozumieli, o co mi chodzi. Wrażenie nieprzyjemne, bo lekarze, to przecież w dosłownym znaczeniu elita naszego społeczeństwa. Jeśli więc nawet elita nie rozumie własnego interesu i gotowa jest umrzeć z głodu w interesie pasożytniczych pośredników, którzy obleźli nasz nieszczęśliwy kraj na podobieństwo insektów, to dobrze to nie wygląda – podsumował redaktor.

Podobną opinię Michalkiewicz wygłosił w radiu Wnet w czasie rozmowy z Witoldem Gadowskim (od. ok. 4 minuty nagrania).

 

Warto przeczytać: Dziennikarz TVN szukał zwolennika protestu lekarzy. Trafił na kogoś zupełnie innego [WIDEO]

Podziel się