Szukaj

Przeciwko zakazowi handlu w niedziele protestują... inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy. Przysługują im wolne niedziele, a teraz muszą w nie pracować

14-03-2018 10:28
PIP, galeria handlowa
Podziel się

Niektóre następstwa zakazu handlu w niedziele są zaskakujące. Przeciwko ustawie protestują inspektorzy pracy, którzy muszą kontrolować jej przestrzeganie.

Można było przewidzieć, że przeciwko zakazowi handlu w niedzielę zaprotestują klienci sklepów, którzy będą mieli utrudnione zakupy, właściciele sklepów, którzy być może mniej zarobią, a nawet niektórzy pracownicy sklepów, którzy z różnych powodów chcą pracować w niedziele.

Mało kto chyba jednak przewidział, że zaprotestują inspektorzy pracy, zobowiązani do kontrolowania przestrzegania zakazu. A jednak protestują. Dotąd bowiem przysługiwały im zasadniczo wolne niedziele. Kontrole w niedziele i święta były bowiem przeprowadzane bardzo rzadko, jedynie w ekstremalnie pilnych przypadkach. Generalnie jednak inspektorzy pracy w niedziele nie pracowali, mieli to nawet zapisane w umowach. Nic więc dziwnego, że się teraz buntują.

Koniecznie przeczytaj: Szef „Solidarności” chce rozszerzenia zakazu pracy w niedzielę. Restauracje, kina, muzea, parki rozrywki itd. miałyby być zamknięte

Czytaj też: Czy handel w niedzielę jest grzechem? Stanowisko tradycyjnej nauki Kościoła zaskakuje

Wygląda więc na to, że nowa ustawa bardzo głęboko ingeruje w umowy między ludźmi. Ci, którzy dobrowolnie godzili się na pracę w niedziele podejmując pracę w sklepach całotygodniowych, nie będą musieli, ani nawet mogli pracować, natomiast ci, którzy się na pracę w niedziele nie godzili, są do pracy zmuszeni.

 

Warto przeczytać: Piosenka o zakazie handlu w niedziele podbija sieć: „Widziałem naród bez sensu się błąka. Zamknięty Lidl, zamknięta Biedronka” [wideo]

Podziel się