Szukaj

To zdjęcie wywołało lawinę komentarzy w sieci. Szaszłyk i pajda chleba za… 112 zł? Dziennikarze sprawdzili, czy to fotomontaż [FOTO]

12-12-2017 13:29
Wysokie ceny na jarmarku świątecznym Fot. @emwuu / wykop.pl / screen
Podziel się

W popularnym serwisie wykop.pl jeden z użytkowników zamieścił zdjęcie swojego rachunku, który otrzymał podczas świątecznego jarmarku we Wrocławiu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie widoczna na nim kwota 112 zł, którą internauta musiał zapłacić za szaszłyka i pajdę chleba.

W związku z publikacją tego zdjęcia, dziennikarze portalu wp.pl postanowili udać się do Wrocławia, by sprawdzić, czy tak wyski rachunek może być prawdziwy. Otóż okazuje się, że tak, ponieważ miejscowi sprzedawcy stosują bardzo sprytną sztuczkę, dzięki której mogą sporo zarobić na sprzedawanym jedzeniu.

Sprzedawcy handlujący na jarmarkach postępują podobnie jak właściciele niektórych lokali, czyli serwują dania na wagę. W przypadku internauty, szaszłyki, które zamówił były dosyć duże, więc jedna taka porcja kosztowała ok. 40 zł. Jeśli, zaś ostatecznie zakupił dwie tak duże sztuki, to łączna kwota wyniosła ok. 80 zł, czyli dokładnie tyle, ile widnieje na jego rachunku. Co prawda na opublikowanym paragonie podano cena za jedną sztukę, jednak według dziennikarzy wp.pl wynika to z faktu, że obydwie porcje były zważone razem i wycenione jako jedna.

Koniecznie przeczytaj: Muzułmańscy imigranci mają gdzieś lokalne tradycje. Tak wyglądał jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech z ich udziałem [WIDEO]

Czytaj też: Niemcy: Bałwanki w burkach i hidżabach reklamowały bożonarodzeniowy jarmark w Monachium [FOTO]

Równie duże zainteresowanie jak cena mięsa, wywołała także kwota za pajdę chleba. Według informacji podanych przez wp.pl, nie jest to zwykły, suchy kawałek chleba, a tak zwana pajda „full-wypas” - z boczkiem, kiełbasą, cebulą i ogórkiem. Co prawda 20 zł to wciąż wysoka kwota, ale jeśli weźmie się pod uwagę „jarmarczne ceny”, już wówczas  wiadomo skąd bierze się tak cena.

Co ciekawe, według portalu wp.pl klienci są uprzedzani o prawdziwych cenach posiłków. Jak napisali dziennikarze, zaobserwowali jak sprzedawca informował klientkę o realnych kosztach i poprosił o potwierdzenie zakupu. Jednak czy to jest powszechna praktyka wśród sprzedawców? Wiecej tutaj.

Warto przeczytać: Dlaczego niemieckie sieci handlowe Lidl i Kaufland z taką łatwością weszły na polski rynek? O tym istotnym fakcie wielu zapomina…

Podziel się