Szukaj

Zamach w Monachium: nowe ustalenia policji

24-07-2016 16:22

18-letni zamachowiec irańskiego pochodzenia, który w piątek zabił 9 osób, a 27 ranił nie miał powiązań z terrorystami. Urodzony w Niemczech Alim David Sonboly cierpiał na depresję i leczył się psychiatrycznie. Fascynował się też strzelaninami. Swój atak, który planował od roku przeprowadził dokładnie w piątą rocznicę zamachu dokonanego przez Breivika.

Podziel się
Komentarze0
Centrum handlowe w Monachium

Początkowo policja sądziła, że za strzelaniną w monachijskim centrum handlowym stoi trzech zamachowców. Szybko okazało się, że krwawą masakrę przeprowadził w pojedynkę 18-letni Alim David Sonboly. Nastolatek posiadający podwójne obywatelstwo (niemieckie i irańskie) po dokonaniu zbrodni popełnił samobójstwo, strzelając sobie z bliskiej odległości w głowę.

W jego plecaku znaleziono karabin Glock kaliber 9 mm i 300 sztuk amunicji. Z broni usunięto numer seryjne, zamachowiec prawdopodobnie kupił ją nielegalnie przez internet.

Według ustaleń bawarskiej policji napastnik nie miał powiązań z Państwem Islamskim czy jakąkolwiek grupą terrorystyczną. Nie znaleziono też dowodów, które mogłyby świadczyć o udziale innych osób.

Wychodzimy z założenia, że sprawca był klasycznym szaleńcem bez jakiejkolwiek motywacji politycznej – powiedział prokurator Thomas Steinkraus-Koch

Sonboly fascynował się strzelaninami i krwawymi masakrami dokonywanymi przez szaleńców. Nie bez powodu swój atak przeprowadził w rocznicę zbrodni Andersa Breivika, który 22 lipca 2011 r. w Oslo i wyspie Utøya zabił 77 osób. Nastolatek tuż przed piątkowym atakiem miał zmienić swoje zdjęcie na profilu na WhatsApp, zastępując je fotografią Breivika.

Policja znalazła też w pokoju napastnika książkę „Dlaczego uczniowie zabijają” oraz wiele doniesień prasowych dotyczących masowych morderstw i strzelanin w miejscach publicznych. Nastolatek grał też w gry komputerowe zawierające dużą dawkę przemocy, w tym w internetowe strzelanki. Jego nazwisko znalazło się kartotece policyjnej trzykrotnie – Alim raz został okradziony, dwukrotnie brał udział w bójce ulicznej. Chłopak nie został jednak uznany za potencjalnie niebezpieczną osobę.

Bez wątpienia zamachowiec miał problemy emocjonalne. Szef monachijskiej policji Hubertus Andrae powiedział, że Sonboly leczył się psychiatrycznie, prawdopodobnie na depresję, zdiagnozowano u niego także ADHD. Według relacji rodziny był nękany w szkole.

To nie miało nic wspólnego z islamem – mówi 15-letnia kuzynka Safete, również uczęszczająca do tej samej szkoły. To stało się dlatego, że Ali był zastraszany przez kolegów.

Zamachowiec według ustaleń śledczych do ataku przygotowywał się co najmniej od roku. Ostateczną inspiracją dla Sonboly’a miała być wizyta w szkole w południowo-zachodnich Niemczech, gdzie w 11 marca 2009 roku 15 uczniów zostało zastrzelonych przez 17-letniego Tim Kretschmera, który potem popełnił samobójstwo.

Większość zabitych i rannych podczas ataku to nastolatkowie. Choć ofiary, jak wcześniej podejrzewano, nie były kolegami Alima ze szkoły, okazuje się, że osoby te nie były zupełnie przypadkowe. Napastnik zwabił swoje ofiary do centrum handlowego. Zamachowiec z fałszywego konta na Facebooku miał zapraszać do przyjścia na godzinę 16.00 do McDonalds’a, obiecując darmowe posiłki.

Komentarze do: Zamach w Monachium: nowe ustalenia policji