Szukaj

Unijnych absurdów ciąg dalszy! Bruksela zakazuje spadać z drabiny, uczy jak używać gumiaków [WIDEO]

11-03-2017 09:25

Wyobraźnia biurokratów z Brukseli nie zna granic. Udowodnili to po raz kolejny, wprowadzając coraz bardziej absurdalne pomysły.

Podziel się
Komentarze0
Parlament Europejski, siedziba w Strasburgu Fot. Salim Shadid / flickr.com / CC BY 2.0

Jednym z najbardziej znanych przykładów unijnych jest określenie krzywizny banana. Owoc ten według specjalistów z Brukseli powinien mieć co najmniej 14 cm długości, a jego zakrzywienie powinno mieć przynajmniej 27 milimetrów.

W 2001 roku marchewka, jadalna część rabarbaru, czy słodki ziemniak nagle stały się owocami. Podobnie wprowadzono różnice między dżemem, a marmoladą. Dżem bowiem miał się składać wyłącznie z owoców, a marmolada to wyrób z cytrusów, chociaż pomarańcze, normalni ludzie od dawna uznawali za owoc.

Koniecznie przeczytaj: Rzeczpospolita: Le Pen chce likwidować UE z Kaczyńskim. Rzecznik PiS dementuje „rewelację” gazety

Czytaj też: Turcja zerwała umowę z UE w sprawie imigrantów! Europę czeka zalew przybyszów z Bliskiego Wschodu

W przypadku ryb i ślimaków, urzędnicy również wykazali się innowacyjnością. Stwierdzili oni, że polskie śledzie nie spełniają unijnych standardów, gdyż są mniejsze od tych, sprzedawanych na Zachodzie. W wyniku takiego ustalenia uznano, że są niejadalne. Ślimaki zaś, na jakiś czas stały się rybami, choć botanicy sklasyfikowaliby te zwierzęta jako mięczaki.

W przypadku materii nieożywionej również pojawiły się podobne zjawiska. Chęć kodyfikacji wszystkiego, dotyczyła np. ustalenia dopuszczalnej wysokości płomienia świecy. Uznano za zasadne, by opodatkować sms-y, czy e-maile! Ostatnio zaś opublikowano instrukcję obsługi drabiny!

Warto przeczytać: Jarosław Kaczyński wypowiedział się na temat wyjścia Polski z UE [WIDEO]

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: