Szukaj

Polak zmarł we francuskiej winnicy. Francuz nie wezwał pogotowia, krzyczał: „Pracować, pracować!”

07-09-2017 12:34
Winnica, winogrona
Podziel się

Do tragicznego zdarzenia doszło winnicy koło Lyonu. Mężczyzna z Grudziądza zmarł w trakcie pracy. Kiedy poczuł się źle, inni Polacy próbowali wezwać pogotowie, jednak jak twierdzą, uniemożliwił im to ojciec właściciela winnicy.

Polak umierał, Francuz powtarzał „pracować”! Tak według polskich pracowników sezonowych można streścić szokujące wydarzenie w winnicy w Saint-Etienne-des-Oullieres koło Lyonu – pisze RMF FM, które pierwsze poinformowało o tragedii.

W czasie pracy przy winobraniu Polak, który miał kłopoty z sercem i cukrzycę, nagle źle się poczuł. Inni pracownicy usiłowali wezwać pogotowie, jednak nie znali francuskiego. Poprosili o pomoc ojca właściciela mężczyzny. Ten jednak, według ich relacji, dwa razy rozłączył połączenie i mimo złego stanu mężczyzny, kazał im wracać do pracy. Powtarzał w kółko „pracować!” - jedyne polskie słowie, jakiego się nauczył.

Jak mówią Polacy, warunki pracy w winnicy były bardzo złe. Upał sięgał 40 stopni Celsjusza i nie było wystarczającej ilości wody. Feralnego dnia wody miało zabraknąć także dla mężczyzny, który zmarł.

Koniecznie przeczytaj: Władze Torunia podczas festiwalu zablokowały centrum miasta przy pomocy autobusów

Czytaj też: 48 imigrantów z Iraku zniknęło z niemieckiego ośrodka dla uchodźców tuż przy granicy z Polską

Właściciele winnicy bronią się i przedstawiają swoją wersją. Twierdzą, że ojciec, który nie wezwał pogotowia, jest starszym człowiekiem i nie umie obsługiwać telefonu.

On ma problemy ze słuchem, a do tego pewnie nie rozumiał, co do niego mówiono. Sami jesteśmy wstrząśnięci śmiercią Polaka - tłumaczy w rozmowie z RMF FM współwłaścicielka winnicy. Kobieta zapewnia też, że nigdy nie brakuje wody dla pracowników.

Polacy podnoszą jednak, że nawet jeżeli starszy pan ma problemy ze słuchem i mógł nie wiedzieć, że ktoś umiera, to jednak musiał zauważyć, że pracownik bardzo źle się czuje.

Pracownicy mówią też o tragicznych warunkach zakwaterowania. Według ich relacji w budynkach, w których mieszkają brakuje okien, mają niewystarczającą liczbę toalet i pryszniców, a do tego dochodzi brud i wilgoć.

Warto przeczytać: To nie Bliski Wschód, ani nawet Francja czy Włochy. Muzułmanie modlą się pod blokiem na… polskim osiedlu [WIDEO]

Podziel się