Szukaj

Skandal! Na miejscu zamachu w Berlinie pikietę zorganizowała… radykalna organizacja islamska

Zamach w Berlinie Fot. Andreas Trojak / wikimedia.org / screen YouTube
Podziel się

Wydaje się, że żaden zamach terrorystyczny nie skłoni już lewicowych rządów państw zachodnich do zmiany naiwnej polityki tolerancji wobec imigrantów wyznających islam. Tym razem władze Berlina pozwoliły na organizację manifestacji radykalnych muzułmanów w miejscu, w którym przeprowadzono w grudniu zamach.

W czasie zamachu 19 grudnia śmiech poniosło 12 osób, blisko 50 zostało rannych. W tłum ludzi zgromadzonych na bożonarodzeniowym jarmarku na placu przed Kościołem Pamięci wjechał Anis Amri, zradykalizowany Tunezyjczyk wyznający islam.

Dokładnie w tym samym miejscu, niecałe 3 miesiące po tragedii, w czwartek 16 marca odbyła się pikieta zorganizowana przez muzułmańskie stowarzyszenie „Neuköllner Begegnungsstätte” (tłum.: miejsce spotkań Neukölln; Neukölln jest dzielnicą Berlina, w której dominują wyznawcy islamu). Hasłem demonstracji był „sprzeciw przeciwko nasilającej się nagonce wobec migrantów, muzułmanów i uchodźców”.

Koniecznie przeczytaj: Nowe ustalenia ws. zamachu w Berlinie. Morderca polskiego kierowcy dokładnie zaplanował atak

Czytaj też: Zamach na piłkarzy BVB to dopiero początek ataków. Wiadomo, kto będzie kolejnym celem islamistów

Neuköllner Begegnungsstätte na swojej stronie internetowej za główny cel swojej działalności podaje m.in. szerzenie islamu w Niemczech i pozyskiwanie nowych wyznawców. Co warte podkreślenia, organizacja z powodu bliskości do radykalnego Bractwa Muzułmańskiego od lat widnieje na liście podmiotów obserwowanych przez niemieckiego wywiad. Niezwykle „ciekawe” jest motto tego Bractwa: „Allah jest naszym celem. Prorok naszym przywódcą. Koran naszym prawem. Dżihad naszą ścieżką. Śmierć w imię Allaha jest naszą nadzieją.”

 

Warto przeczytać: Jak muzułmanie reagują na zamach w Londynie? Widzowie arabskiej telewizji są... zachwyceni! [FOTO]

Podziel się