Szukaj

Londyn: ciało Polaka znalezione w Tamizie. Policja uznała śmierć za „podejrzaną”

01-10-2016 12:05
Tamiza, Londyn, w tle parlament brytyjski
Podziel się

Z Tamizy w Londynie wyłowiono ciało 30-letniego Mateusza D., którego zaginięcie zgłoszono przed dwoma tygodniami. Jego zwłoki znaleziono już 22 września w pobliżu molo Kew Pier, jednak dopiero teraz zidentyfikowała je rodzina. Polak był pracownikiem lotniska w Heathrow, a od kilku miesięcy posiadał brytyjskie obywatelstwo.

Mężczyzna mieszkał w Wielkiej Brytanii od 10 lat, gdzie był zatrudniony jako menedżer firmy sprzątającej na lotnisku w Heathrow. Trzy miesiące temu otrzymał brytyjskie obywatelstwo. W lecie br. odwiedził Brighton i Paryż. Był bardzo miły, pracowity i naprawdę lubił swoją pracę. Nie możemy uwierzyć w to, że nie żyje, jesteśmy w szoku – tak Mateusza opisuje jego przyjaciółka z pracy, Cassandra Hutchinson, w rozmowie z dziennikarzami "London Evening Standard".

Koniecznie przeczytaj: Polacy rzucali bekonem w muzułmanów

Czytaj też: Polacy wśród najbardziej leniwych narodów w Europie? Wyniki amerykańsko-niemieckiego badania

Ciało 30-latka zostało znalezione 22 września w okolicach molo Kew Pier przez pracownika służb publicznych. Dopiero po tygodniu na miejsce dotarła jego rodzina, aby zidentyfikować zwłoki. Przyjaciele Mateusza próbowali odnaleźć go poprzez ogłoszenia w Internecie.

Okoliczności śmierci nadal nie są znane. Wiadomo, że kamera CCTV zarejestrowała jak wychodził z domu w okolicach Kew Bridge w dzielnicy Brentford na przedmieściach Londynu, ubrany tylko w piżamę. Policja określiła śmierć Polaka jako „podejrzaną”.

Warto przeczytać: Polacy wśród internowanych w obozie dla dżihadystów z ISIS

Podziel się