Szukaj

Islamiści w Australii domagają się od władz wsparcia propagowania radykalizmu

09-06-2017 19:09
Modlący się muzułmanie Fot. Quinn Mattingly / flickr.com / CC BY 2.0
Podziel się

Rada Islamska Stanu Victoria zwróciła się do władz o przekazanie pieniędzy na utworzenie tzw. bezpiecznych stref. Muzułmanie chcą w nich przekazywać młodym wyznawcom islamu radykalne poglądy.

Utworzeniu stref miałyby posłużyć pieniądze z funduszu na rzecz walki z terroryzmem i ekstremizmem. Swoje żądania Rada Islamska zgłosiła kilka dni po ataku w Melbourne, gdzie somalijski imigrant zamordował jedną osobę i ranił trzech policjantów.

Premier stanu Victoria jasno dał do zrozumienia, że nie ma możliwości przekazania publicznych pieniędzy na tak demoralizujący cel.

Koniecznie przeczytaj: Europejscy muzułmanie nie chcą potępić terroryzmu

Czytaj też: Islamiści z ISIS boją się śmierci z ręki kobiety [WIDEO]

Nie ma bezpiecznego sposobu występowania przeciwko Zachodowi. Nie ma bezpiecznego sposobu występowania przeciwko drogim nam wartościom – powiedział Daniel Andrews.

Australia prowadzi twardą politykę w stosunku do imigrantów. Jednak tamtejsi muzułmanie w ostatnim czasie stają się coraz bardziej roszczeniowi. Pod pozorem walki z dyskryminacją, starają się przystosować system tak, by stanowić w nim grupę uprzywilejowaną.

Australijczycy obudzili się i jasno mówią: „chcemy imigracji takiej, jaką potrzebujemy, ale jednocześnie nie otwieramy granic w stylu Angeli Merkel” – powiedział Zbigniew Lazar, były rzecznik ministerstwa imigracji w Melbourne.

Warto przeczytać: Islamiści grożą zemstą za atak przed meczetem w Londynie

Podziel się