Szukaj

Finowie boją się Rosjan. Będą się chować pod ziemią

18-07-2017 11:15

Finlandia obawia się rosyjskiej agresji i przygotowuje się na ewentualny atak. Jeśli do niego dojdzie, Finowie… zejdą do podziemia. Dosłownie.

Podziel się
Komentarze0
schron, bunkier

Agresywna rosyjska polityka i działania, podejmowane w ostatnich latach przez ten kraj wobec sąsiadów – jak agresja wobec Gruzji czy aneksja Krymu i wojna na Ukrainie – niepokoją rządy krajów ościennych. Do tego stopnia, że na różne sposoby starają się zabezpieczyć na wypadek ewentualnej napaści.

Poważnie do sprawy podchodzą władze Finlandii. Kraj, gdzie wciąż żywa jest pamięć o doświadczeniach Wojny Zimowej, szykuje się na najgorsze.

Wyciągnęliśmy wnioski z drugiej wojny światowej – zapewnia fiński minister obrony, cytowany przez „The Wall Street Journal”.

Właśnie z myślą o możliwym konflikcie zbrojnym z Rosją Finowie tworzą sieć podziemnych bunkrów i tuneli, w których w razie wojny schronienie znaleźliby obywatele, jak też administracja państwowa.

Koniecznie przeczytaj: Rosja chce sankcji wobec Polski za burzenie komunistycznych pomników

Czytaj też: Islamiści chcą wykończyć Zachód psychicznie. Przyjęli bestialską taktykę. Celem dzieci i kościoły

Już w tej chwili długość tuneli pod Helsinkami wynosi 200 kilometrów; schronienie ma w nich znaleźć cała 600-tysięczna ludność stolicy Finlandii. W przypadku ataku podziemne budowle, które teraz mają służyć celom cywilnym, mają zostać błyskawicznie przekształcone w schrony i punkty dowodzenia. Rozbudowany wewnętrzny system komunikacji ma posłużyć funkcjonowaniu administracji w warunkach wojennych.

Wiosną br. przeprowadzono pierwsze testy umocnień. Ale Finowie, podobnie jak inni sąsiedzi Rosji, z niepokojem wyglądają zwłaszcza jesieni. Właśnie na wrzesień zaplanowane są wielkie rosyjsko-białoruskie manewry „Zachód-2017”.

Nie interesuje się, co będzie się działo w czasie tych manewrów, lecz co nastąpi po ich zakończeniu – wyjaśnia fiński ekspert wojskowy Jarno Linmel. – Chcemy mieć pewność, że rosyjskie wojska wrócą do koszar.

Podobne obawy żywią również państwa bałtyckie i Ukraina, które rosyjskie manewry traktują jako zagrożenie własnego bezpieczeństwa.

Co ciekawe, również w Białorusi, która jest partnerem Rosji w manewrach, planowane ćwiczenia budzą niepokój. Tamtejsza opozycja obawia się, że po manewrach rosyjskie wojska nie opuszczą ich kraju i dojdzie do aneksji.

Warto przeczytać: Dziennikarz ujawnia prawdziwe przyczyny ataków na Antoniego Macierewicza [WIDEO]

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: