Szukaj

Półnaga feministka zakłóciła konferencję Marine Le Pen [WIDEO +18]

25-02-2017 21:33
Feministka z Femen zakłóciła konferencję Marine Le Pen Fot. euronews (in English) / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Marine Le Pen ze względu na swoje prawicowe poglądy nie jest ulubienicą feministek. Aktywistka Femen, organizacji znanej głównie z protestów polegających na publicznym obnażaniu się, postanowiła zaprotestować w czasie odbywającej się w czwartek konferencji kandydatki na prezydenta Francji.

Kobieta, która rozebrała się do pasa, wstała z krzesła i zaczęła krzyczeć, że liderka Frontu Narodowego jest fałszywą feministką. Lewicowa aktywistka została szybko wyprowadzona przez ochronę.

Femen skrytykowało również Marine Le Pen na Facebooku, zarzucając jej między innymi, że nie działa na rzecz równouprawnienia kobiet.

Le Pen jest fikcyjną republikanką, nie jest feministką, nie dba o świeckość państwa ani o prawa człowieka. A mimo to jest kandydatką na prezydenta! - stwierdziły feministki.

Koniecznie przeczytaj: Marine Le Pen o Polakach mieszkających we Francji: „Często zachowują się jak prawdziwi patrioci”

Czytaj też: Le Pen nie zgodziła się założyć chusty na spotkanie z wielkim muftim Libanu [WIDEO]

Warto w tym kontekście przypomnieć protest Femen, jaki miał miejsce w 2015 r. we Francji w czasie konferencji zorganizowanej przez muzułmanów. Aktywistki, które rozebrane wtargnęły na scenę, nie zostały wtedy łagodnie potraktowane przez wyznawców islamu.

Przypomnijmy, że Marine Le Pen jest zdecydowaną przeciwniczką islamizacji. Pytanie więc, kto bardziej walczy o prawa kobiet – obecny lewicowy rząd, który odpowiada za sprowadzenie do kraju rzeszy muzułmańskich imigrantów, w tym wielu islamskich radykałów (którzy na pewno nie są zwolennikami równouprawnienia kobiet) czy prawicowa kandydatka z Frontu Narodowego, która kilka dni temu wolała odwołać wizytę z wielkim muftim Libanu niż zgodzić się na założenie muzułmańskiej chusty.

Warto przeczytać: Rzeczpospolita: Le Pen chce likwidować UE z Kaczyńskim. Rzecznik PiS dementuje „rewelację” gazety

Podziel się