Szukaj

Europejski kraj przyznaje, że nie jest w stanie chronić własnych granic. Stamtąd należy spodziewać się fali uchodźców

26-07-2017 13:23
Syryjscy imigranci na granicy Węgier
Podziel się

Grecja prosi Unię Europejską o zwolnienie z przepisów dotyczących bezpieczeństwa. Na ich wdrożenie tamtejsza policja chce aż 18 miesięcy. Władze przyznają, że nie są w stanie kontrolować swoich granic.

Nowe unijne przepisy dotyczące kontroli bezpieczeństwa na granicy strefy Schengen miały służyć z nielegalną migracją i terroryzmem.

Tymczasem, zanim jeszcze nowy system bezpieczeństwa wszedł w życie, jedno z kluczowych państw już się z niego wyłamuje.

Władze Grecji zwróciły się do Brukseli o 18-miesięczne zwolnienie z obowiązku przeprowadzania rygorystycznych kontroli granicznych. Jako oficjalny powód podane są braki w infrastrukturze.

Koniecznie przeczytaj: Duchowny z Ghany apeluje: „Trzeba przykręcić imigracyjny kran!”

Czytaj też: Komisja Europejska chce zapłacić Włochom, żeby nie zamykali portów przed imigrantami

To już druga taka prośba Aten w ciągu czterech miesięcy. Chociaż nowe przepisy teoretycznie obowiązują od kwietnia, w Grecji nigdy nie były przestrzegane.

Otwarte przyznanie się greckich władz i służb do bezradności wobec przekraczających granice i wyłamanie się tego kluczowego w kwestii migracji kraju z polityki bezpieczeństwa to ogromny cios dla bezpieczeństwa całej Unii Europejskiej.

To właśnie Grecja, obok Włoch, jest jednym z pierwszych etapów migracji ludności z Afryki i Bliskiego Wschodu do Europy. Tędy prowadzą szlaki przemytu ludzi.

Obecnie, oprócz linii brzegowej, Grecja nie jest też w stanie wykonywać pełnych kontroli na granicach lądowych z Macedonią i Bułgarią.

Tym samym Peloponez staje się dla imigrantów otwartą bramą do Unii Europejskiej.

Warto przeczytać: Liroy-Marzec do państw zachodnich: „Kolonizowaliście, to teraz się nie dziwcie” [WIDEO]

Podziel się