Szukaj

Domowe sposoby na… aborcję. Szokujący i przerażający wywiad "Krytyki politycznej" ze skrajną feministką

15-10-2016 22:18

Krytyka Polityczna opublikowała niedawno szokujący wywiad z feministką, której życiowym „powołaniem” stało się instruowanie kobiet, jak przeprowadzić aborcję „domowymi sposobami”. Kobieta opowiada m.in. o roślinach, które mają działanie poronne. Mimo ryzyka powikłań, a nawet śmierci, kobieta zachwala „zalety” takiej „ziołowej” metody przerywania ciąży.

Podziel się
Komentarze0
Dziecko w 8 tygodniu po zapłodnieniu - model

Feministka, która sama miała aborcję w wieku 20 lat, mówi, że od „ukończenia szkoły czuję powołanie, żeby udzielać aborcji”. Twierdzi też, że zależy jej, aby kobiety decydujące się na przerwanie ciąży, dostawały odpowiednie „wsparcie” - zapewne chodzi o to, aby „wyeliminować” wszelkie wyrzuty sumienia, które mogłyby się pojawić u matki zabijającej w ten sposób swoje dziecko.

Kobieta nie widzi nic złego w aborcji i porównuje ją nawet do porodu:

Tak samo jak niektóre kobiety chcą rodzić w domu, tak niektóre chcą mieć w domu aborcję.

Feministka opowiada też o roślinach, które mają właściwości poronne i które, użyte w odpowiednich dawkach, mogą zabić dziecko. Ze smutkiem dodaje też, że aborcje zazwyczaj przeprowadzają lekarze, a „zachodni system medyczny zniechęca kobiety do szukania rozwiązań poza nim”.

Kobieta opowiada, na czym polega domowa aborcja, dodaje też, że zioła mają mocne działanie, a jej rola sprowadza się do udzielania wskazówek i „emocjonalnego wsparcia” (zapewne m.in. po to, aby kobieta, która zacznie „ziołową aborcję”, nie wycofała się w trakcie np. z powodu wewnetrznych wątpliwości).

Jeśli rozpocznie się proces aborcji ziołowej, nie można go przerwać, zmienić zdania w trakcie, zrezygnować – po rozpoczęciu tego procesu płód nie będzie się prawidłowo rozwijać. Jeśli przedawkujemy zioła, możemy się zatruć, a w ekstremalnych przypadkach nawet umrzeć, dlatego trzeba dobrze wiedzieć, kiedy lek odstawić.

Kobieta wymienia też „zalety” takiego rozwiązania, twierdząc m.in., że jest to bardziej „komfortowa” metoda dla kobiety, który zabija dziecko, w porównaniu z wizytą w klinice, gdzie jest według niej często „nieprzyjemne środowisko”.

Mówi też o skuteczności takiej metody i zaznacza, że zioła nie zawsze zadziałają.

Trzeba też powiedzieć jasno, że aborcje ziołowe nie zawsze działają. Według statystyk ich skuteczność wynosi 40–80% (te dane są jednak trudne do zweryfikowania, gdyż większość aborcji ziołowych jest wykonywana w podziemiu).

Komentarze do: Domowe sposoby na… aborcję. Szokujący i przerażający wywiad "Krytyki politycznej" ze skrajną feministką