Szukaj

Prawdziwy bohater! Gdyby nie on, w Sztokholmie ofiar mogłoby być setki!

10-04-2017 13:35

Santiago Cueva po zamachu w Sztokholmie został okrzyknięty bohaterem. I zupełnie zasłużenie! Urodzony w Ekwadorze 27-letni ochroniarz, który przypadkiem znalazł się na miejscu ataku, zajechał swoim samochodem drogę terroryście, który taranował ludzi ciężarówką.

Podziel się
Komentarze0
Zamach w Sztokholmie Fot. Zeke_Narc / Twitter / screen Twitter

Jak mówi Cueva, był w miejscu, w którym doszło do zamachu, bo zagadał się ze swoim kolegą w czasie lunchu i został w barze o 10 minut dużej niż zazwyczaj. Po przerwie obiadowej miał zamiar wrócić do pracy. Wsiadł do swojego vana, zaparkowanego pod domem towarowym Åhlens. Wtedy zauważył ciężarówkę, która taranowała wszystko, co znalazło się na jej drodze, usiłując rozjechać jak najwięcej ludzi. Cueva domyślił się, że to atak terrorystyczny, a zamachowiec chce dojechać do parlamentu, który znajdował się w odległości około 500 metrów.

Postanowiłem nie dopuścić do tego, aby dojechał do budynku parlamentu i rozjeżdżał po drodze kolejne osoby – powiedział w czasie wywiadu dla mediów 27-letni ochroniarz.

Nie zastanawiając się długo, Cueva ruszył swoim pojazdem i znalazł się bezpośrednio na drodze, którą poruszała się ciężarówka, blokując jej przejazd. Wtedy nie myślał o tym, że TIR mógł być wypełniony materiałami wybuchowymi i że jego van może wylecieć z powietrze po zderzeniu obu pojazdów.

Koniecznie przeczytaj: Imigrant z Iraku świętował zamach w Sztokholmie. Umieścił na Facebooku flagę ISIS i… pedofilskie zdjęcia [FOTO]

Czytaj też: Nowe informacje na temat terrorystów ze Sztokholmu. Wiadomo, kim jest jeden z podejrzanych [FOTO]

To dziwne ucznie. W tamtym momencie nie bałem się. Ciężarówka jechała wprost na mnie, ale ja skupiałem się, aby chronić ludzi. Zajechałem jej drogę, bo chciałem ją zatrzymać – relacjonuje Cueva.

Zamachowiec nie mógł jechać dalej, więc próbował ominąć vana, a później cofnąć. Wtedy zderzył się ze ścianą domu towarowego.

Myślę, że spanikował i stracił kontrolę nad pojazdem – opowiada Cueva.

Kiedy ciężarówka zatrzymała się, 27-letni ochroniarz wysiadł ze swojego vana i zaczął pomagać ofiarom. Próbował opanować panikę na miejscu zdarzenia i odciągnąć ludzi od ciężarówki, która zaczęła się palić.

Nie wiadomo było, czy w ciężarówce nie ma bomby – dodaje. Jak się okazało, w pojeździe znaleziono później ładunki wybuchowe, które na szczęście w momencie zderzenia nie eksplodowały.

Absolutnie nie uważam się za bohatera – mówi Ekwadorczyk. Skromnie dodaje, że to był jego obowiązek.

Miałem na sobie mundur, może nie policyjny, ale ludzie w takich chwilach potrzebują kogoś w mundurze – tłumaczy.

W sumie chyba dobrze się stało, że postanowiłem dłużej zostać na lunchu i próbowałem coś zrobić – dodaje.

Warto przeczytać: Burmistrz Sztokholmu: „Jesteśmy otwartym miastem. Nadal będziemy przyjmować imigrantów” [WIDEO]

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: