Szukaj

Urzędniczka, która „zapomniała” wpisać do oświadczenia majątkowego 38 mln zł z reprywatyzacji... doniosła na samą siebie

01-10-2016 19:45

Jak informuje „Rzeczpospolita”, Marzena Kruk, urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości, która na warszawskiej reprywatyzacji zarobiła miliony, pod koniec maja br. złożyła w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa… przez samą siebie. Kruk, która jest prawniczką, twierdzi, że nie wpisała do oświadczenia majątkowego uzyskanych z reprywatyzacji dochodów, gdyż... o tym zapomniała. Dodała też, że „jest jej po prostu wstyd”.

Podziel się
Komentarze0
Ministerstwo Sprawiedliwości - tablica Fot. Lukas Plewnia / flickr.com / CC BY-SA 2.0

Marzena Kruk, w złożonym zawiadomieniu przyznała się, że przy wypełniania oświadczeń majątkowych za sześć kolejnych lat, m.in. „zapomniała” uwzględnić 2 mln zł odszkodowania uzyskanego od miasta Warszawa, a także 6,3 mln zł „zapłaty tytułem aktu notarialnego” od spółki Plater. Dodała też, że jej majątek w 2013 r. wynosił 3,5 mln zł.

Urzędniczka podejrzewana jest jednak o ukrywanie dużo większych dochodów.

Hipotetyczna kwota niewykazana przez tę osobę w oświadczeniach majątkowych sięga kilkudziesięciu milionów złotych. Będziemy weryfikować, jakie dokładnie są to sumy i z czego wynikające. Przestępstwo jest umyślne, więc badamy także zamiar – powiedział Piotr Kowalczyk, szef Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Według informacji, jakie uzyskali śledczy od stołecznego ratusza, Kruk w ramach odszkodowań związanych z reprywatyzacją uzyskała w latach 2011-2015 dochód w wysokości ok. 38 mln zł.

Kruk w tej sprawie została już ukarana przez resort sprawiedliwości. Komisja dyscyplinarna ministerstwa uznała, że jest winna składania fałszywych oświadczeń majątkowych i obniżyła jej stopień służbowy. Urzędniczka nie zwolniono jednak dyscyplinarnie. Jak tłumaczy Sebastian Kaleta, rzecznik resortu, stosunek pracy rozwiąże się w związku z jej rezygnacją, którą złożyła w ubiegłym tygodniu.

Przypomnijmy, że Marzena Kruk jest m.in. jednym z właścicieli działki przy Pałacu Kultury i Nauki (dawna Chmielna 70), od której zaczęła się cała afera reprywatyzacyjna. Brat urzędniczki, mecenas Robert Nowaczyk, pomagał jej „odzyskiwać” nieruchomości w centrum Warszawy (poprzez odkupowanie roszczeń od dawnych właścicieli) i uzyskiwać potem odszkodowania związane z reprywatyzacją.

Decyzja o złożeniu doniesienia do prokuratury na samą siebie zapewne jest próbą zmniejszenia ewentualnego wymiaru kary, bo na całkowite uniewinnienie Kruk raczej nie powinna liczyć. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu prokuratura postawi jej zarzuty.

Komentarze do: Urzędniczka, która „zapomniała” wpisać do oświadczenia majątkowego 38 mln zł z reprywatyzacji... doniosła na samą siebie