Szukaj

Sąd wypuścił pedofila z więzienia. Od razu zgwałcił 5-letniego chłopca

22-08-2017 09:35
Drewniany młotek sędziowski z podkładką
Podziel się

Przypadek pedofila ze Świdnicy pokazuje, jak ułomny potrafi być polski wymiar sprawiedliwości. Zboczeniec, który został wcześniej zwolniony z więzienia z powodu choroby, niemal od razu po wyjściu na wolność zgwałcił małe dziecko. Co więcej, mimo popełnienia kolejnego takiego ohydnego czynu, 28-letni Tomasz Ł. nadal jest na wolności!

Pedofil kilka lat temu został skazany na karę więzienia na brutalne zgwałcenie małego chłopca. Kiedy okazało się, że Tomasz Ł. choruje na stwardnienie rozsiane, sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek skazanego i postanowił o przedwczesnym zakończeniu kary, wypuszczając zboczeńca na wolność.

Niemal od razu po powrocie do domu zwyrodnialec zgwałcił 5-letniego chłopca, którego zostawiła pod jego opieką nieświadoma niczego sąsiadka. Pedofil trzykrotnie wykorzystał dziecko, a film z gwałtem wrzucił do internetu.

Koniecznie przeczytaj: Drastyczne nagranie. Publiczna egzekucja pedofila i mordercy. Tysiące gapiów i transmisja w telewizji [WIDEO +18]

Czytaj też: Ryszard Petru dzięki pomocy dziennikarza Onetu zrozumiał, że jego pomysł jest bez sensu [WIDEO]

Jak podaje „Super Express”, prokuratura rejonowa w Świdnicy potwierdziła, że mężczyzna został oskarżony o pedofilię, za co grozi do 12 lat więzienia.

Normalnie podejrzany powinien znajdować się z areszcie i oczekiwać na proces. Jednak nie w tym przypadku. Okazuje się bowiem, że w całym kraju nie ma więzienia, w którym mógłby zostać zamknięty chory na stwardnienie rozsiane.

Szukaliśmy takiego miejsca, ale się nie udało - tłumaczy Agnieszka Połyniak, rzeczniczka świdnickiego sądu.

Pedofil, który już dwa razy skrzywdził małe dzieci, nadal więc pozostaje na wolności. Z okien mieszkania obserwuje okoliczny plac zabaw, na którym bawią się dzieci sąsiadów. Rodzice są przerażeni.

To potwór, a nie człowiek. Słyszymy, żeby się nie bać, bo jeździ na wózku i nie da rady wyjść z domu, ale ja widziałam go kilka razy, jak krążył po okolicy. Tacy zboczeńcy powinni siedzieć w więzieniu, a nie żyć sobie spokojnie na wolności! - mówi Justyna Gajewska, mama Kacpra, Sandry i Kuby.

Warto przeczytać: Europejski kraj przyznaje, że nie jest w stanie chronić własnych granic. Stamtąd należy spodziewać się fali uchodźców

Podziel się