Szukaj

Pawłowicz: „Nie ma czegoś takiego jak równość kobiet i mężczyzn” [WIDEO]

03-06-2017 16:20
Krystyna Pawłowicz w Sejmie, wrzesień 2013 Fot. Lukas Plewnia / flickr.com / CC BY-SA 2.0
Podziel się

Krystyna Pawłowicz w czasie posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości, stwierdziła, że kobieta nie jest równa mężczyźnie, gdyż jest od niego słabsza. Te słowa wystarczyły, aby wywołać oburzenie na sali. Protestowała zwłaszcza jedna z przedstawicielek Nowoczesnej.

Posłanka PiS zabrała głos w czasie dyskusji na temat nowelizacji ustawy o sądach powszechnych i związaną z nią kwestią wieku emerytalnego sędziów. Pawłowicz nie spodobała się propozycja, aby można było przedłużać czas pracy sędziów, o ile ZUS uznałby, że takiej osobie pozwala na to stan zdrowia. Przypomnijmy, że obecnie mowa jest o przechodzeniu w stan spoczynku w wieku 65 lat u mężczyzn i 60 lat u kobiet.

Pawłowicz nie spodobał się pomysł wydłużania czasu pracy sędziów, gdyż jej zdaniem utrudnia to „przewietrzenie kadr”, a „ustawodawca może określić taki wiek emerytalny dla sędziów, jaki uzna za stosowny”.

Koniecznie przeczytaj: Krystyna Janda broni wystawianej w swoim teatrze sztuki o romansie mężczyzny z kozą

Czytaj też: Ekspert ds. terroryzmu radzi policji naukę strzelania do kobiet i dzieci

Przy okazji argumentowała, dlaczego wiek dla kobiet i mężczyzn różni się:

Nie ma to kompletnie nic wspólnego z równością kobiet i mężczyzn, bo nie ma czegoś takiego, panie sędzio. Kobieta nie jest równa facetowi. Kobieta jest słabsza, kobieta idzie na emeryturę i to już dawno ustalono. Ta poprawność polityczna zmusza ciągle do zrównywania wszystkiego ze wszystkim – mówiła Pawłowicz.

Jej słowa nie spodobały się szczególnie posłance Nowoczesnej.

To skandaliczna wypowiedź, bo mówienie, że 'kobiety są słabsze', to jawna dyskryminacja kobiet; one są równe wobec prawa – oburzała się Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Warto przeczytać: Komunikacja miejska w Madrycie wprowadziła zakaz rozkładania nóg przez mężczyzn

Podziel się