Szukaj

Stanisław Michalkiewicz zdenerwowany jak nigdy. „Tak samo kawał sku***syna, jeden i drugi!” [WIDEO]

01-02-2017 16:21
Stanisław Michalkiewicz Fot. Latarnik Polityczny / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Stanisław Michalkiewicz rzadko kiedy daje się wyprowadzić z równowagi. Publicysta w czasie spotkania w Bełchatowie, które odbyło się 23 czerwca pod nazwą „Jakich reform potrzebuje Polska”, zdenerwował się po pytaniach zadanych przez jednego z uczestników.

Pierwsze pytanie dotyczyło kwestii emerytur funkcjonariuszy PRL, które osoba zadające pytania określała jako „niesprawiedliwe”.

Dlaczego akurat prawa nabyte emerytów mają być respektowane, a mają być pokrzywdzone osoby, które nie wchodziły w żadną umowę? Nie można było precyzyjnie sformułować tych praw nabytych? Jedno pokolenie zyska coś, na co nie płaciło, drugie pokolenie zyskuje i płaci, kolejne pokolenie tylko płaci… – pytał uczestnik spotkania.

Michalkiewicz w odpowiedzi argumentował, że jeżeli państwo chce, żeby obywatele zachowywali się przyzwoicie, to samo też musi się zachowywać przyzwoicie.

Wiem do czego pan zmierza, do emerytur ubeckich. Teraz pojawił się taki pomysł - populistyczny pomysł. Zacznie się od ubeków, a jak przetestujemy na „myszach”, to na ludziach też można. To jest tchórzliwa metoda. Jeżeli uważamy, że wielu tych ubeków było przestępcami, to miejmy odwagę ich powiesić, ale emeryturę trzeba im wypłacać, aż do momentu kiedy staną na szafocie - mówił publicysta.

Koniecznie przeczytaj: Michalkiewicz spotkał posłankę Nowoczesnej. Zadał jej pytanie, którego na pewno nie chciała usłyszeć [WIDEO]

Czytaj też: „Za okupacji k***y gestapowskie były strzyżone”. Mocna wypowiedź Michalkiewicza na temat posłanki Nowoczesnej [WIDEO]

Czyli legalizm prawny ponad wszystko? – dopytywał uczestnik spotkania.

Albo mamy odwagę postawienia ubeków przed sądami i ich powywieszania, albo nie mamy takiej odwagi i tchórzliwie apelujemy, zwracamy się się do najgorszej cechy ludzkiej, do zawiści. „Skur****wi jest lepiej, żeby każdemu było tak źle jak mnie”. I ten rząd tak robi, dlatego ja ich nie lubię, nie szanuję – powiedział zdenerwowany Michalkiewicz.

Uczestnik spotkania poruszył również kwestię upartyjnienia sędziów. Zasugerował, że w środowisku prawniczym można odnosić się z poparciem dla PO, a jednocześnie źle widziane jest wyrażanie sympatii dla PiS. Według osoby zadającej pytanie to narusza zaufanie do środowiska sędziowskiego.

Ta wypowiedź wyprowadziła Michalkiewicza z równowagi.

To niech pan nie ufa. Jak panu ktoś zgwałci córkę, to nie pójdzie pan do sądu? Bo pan nie ma zaufania, ponieważ sędzia okazywał sympatię Platformie? Bzdury, dosyć tego! Przestańmy poddawać się partyjniactwu. Jaka jest etyczna wyższość tego sędziego który wykazywał sympatię do PiS, a nie do PO? Tak samo kawał skur***syna. Jeden i drugi. Żadnej różnicy między nimi nie widzę – podsumował.

Cytowany fragment w połowie drugiej części wystąpienia.

Warto przeczytać: Michalkiewicz o aktorce występującej w „Klątwie”: „Nie wiedziałem, że z niej taki lachociąg” [WIDEO]

Podziel się