Szukaj

Andrzej Duda zawetował ustawy o SN i KRS. Co oznacza decyzja prezydenta? Opozycja nie odwołuje protestów [WIDEO]

24-07-2017 13:02

Prezydent zawetował dwie z trzech ustaw reformujących sądownictwo. Swój podpis Andrzej Duda złoży tylko pod ustawą o ustroju sądów powszechnych. W ciągu dwóch miesięcy do Sejmu mają trafić prezydenckie projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Podziel się
Komentarze0
Andrzej Duda, Prezydent RP Fot. TVP Info / twitter / screen Twitter

Podczas konferencji prasowej Andrzej Duda wyjaśnił, że założone w ustawach podporządkowanie Sądu Najwyższego Prokuratorowi Generalnemu kłóci się z polską tradycją prawną.

Ubolewam nad tym, że projekt ustawy o SN nie był mi przedstawiony jako prezydentowi RP i że nie mogłem odbyć konsultacji – powiedział.

Zawetowanie ustaw oznacza, że powrócą one do ponownego rozpatrzenia w Sejmie. Jednak prezydent już zapowiedział, że zamierza skorzystać z przysługującej mu inicjatywy ustawodawczej i w ciągu dwóch miesięcy złoży własne projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Decyzja Andrzeja Dudy podzieliła polityków i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Wcale jednak nie usatysfakcjonowała opozycji.

Przeciwnicy reformy sądownictwa domagają się weta także wobec trzeciej ustawy. Jak dotąd ze strony opozycji nie padł też żaden apel o zaprzestanie ulicznych protestów. A m.in. o to w swoim wystąpieniu apelował prezydent.

Koniecznie przeczytaj: Andrzej Duda odpowiedział internaucie w sprawie weta. Ten krótki wpis prezydenta spowodował spore zamieszanie

Czytaj też: Genialna przeróbka „Piratów z Karaibów”! W rolach głównych Andrzej Duda i Bronisław Komorowski [WIDEO]

Bardzo proszę, żeby politycy, przede wszystkim opozycji, opamiętali się – władzę obala się w wyborach, a nie na ulicy – powiedział. - Dlatego bardzo proszę, żeby politycy przede wszystkim opozycji, których wypowiedzi w ostatnich dniach przekroczyły absolutnie jakąkolwiek barierę zdrowego rozsądku, opamiętali się. Apeluję zresztą o to do jednej i drugiej strony, zdając sobie sprawę z tego, że oceny mojej decyzji mogą być krytyczne, zarówno wśród polityków, jak i wśród społeczeństwa.

Wydaje się, że decyzja prezydenta powinna pozbawić „paliwa” przeciwników rządu, protestujących pod pretekstem właśnie sprzeciwu wobec zmian w sądownictwie. Politycy opozycji oraz przedstawiciele środowisk przeciwnych Prawu i Sprawiedliwości mają teraz dylemat: zakończyć protesty, czy kontynuować je, potwierdzając, że tak naprawdę nie chodzi o sądownictwo, lecz obalenie rządu PiS.

Warto przeczytać: Opozycja po decyzji prezydenta w grobowym nastroju. Miny posłanek Nowoczesnej niezwykle wymowne [WIDEO]

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: