Szukaj

Językowa wpadka Rafała Trzaskowskiego. Internauci byli bezlitośni

24-07-2017 00:05
Rafał Trzaskowski, PO Fot. Adrian Grycuk / wikipedia / CC BY-SA 3.0 PL
Podziel się

Rafał Trzaskowski pochwalił się w internecie wpisem o antyrządowych protestach pod Giewontem. Internauci, którzy od razu wychwycili popełniony przez niego błąd ortograficzny, udzielili mu bolesnej lekcji języka polskiego.

Polityk Platformy Obywatelskiej za pośrednictwem Twittera postanowił ogłosić całemu światu, że do „obrony sądownictwa” przyłączyła się nawet stolica polskich Tatr. Niestety, nawet bardzo krótki wpis w mediach społecznościowych wystarczył posłowi, by się skompromitować.

Dziś spacerujemy w Zakopanym – napisał Rafał Trzaskowski.

Błąd ortograficzny natychmiast wychwyciła publicystka tygodnika „Do Rzeczy” i złośliwie skomentowała wpadkę posła PO, nawiązując do językowego błędu popełnionego kiedyś przez jego partyjnego kolegę Jacka Rostowskiego.

Koniecznie przeczytaj: Platforma Obywatelska zamierza agitować Polaków wypoczywających nad Bałtykiem. Politycy pojawią się na plażach

Czytaj też: Poseł PO chciał uderzyć w Andrzeja Dudę, a wyszło odwrotnie. Zablokował swoje konto, ale nie pomogło

I w Bydgoszczu ;) – napisała Kamila Baranowska.

Na odzew internautów nie trzeba było długo czekać. W sieci jedna po drugiej zaczęły się pojawiać „propozycje” geograficznych przeinaczeń. Internauci podsuwali posłowi Trzaskowskiemu kolejne „potworki” językowe.

A może popływa kajakiem Po Jezierze Mazurskim? – pytał jeden z użytkowników Twittera.

A spod Hala? – dodawał inny.

Pojawiły się też sformułowania takie, jak „w Pod Beskidziu” czy „Pod Karpaciem”.

Internauci nie omieszkali wypomnieć politykowi PO, że to w jego środowisku politycznym uknuto swego czasu termin „młodych, wykształconych, z większych ośrodków”, tymczasem samo prezentuje poziom… „gimbazy”.

Warto przeczytać: Tomasz Lis zaciekle atakował rząd. Po tej ripoście musiał spuścić z tonu

Podziel się