Szukaj

Tego mieszkańcy stolicy raczej feministkom nie darują

20-10-2016 22:28

Organizatorki „czarnego protestu” od początku prześcigają się w absurdalnych pomysłach, których celem jest zwrócenie uwagi mediów i polityków. W poniedziałek zapowiedziano kolejne manifestacje, które nie do końca wiadomo czemu mają służyć, skoro partia rządząca zablokowała w Sejmie projekt zaostrzający prawo aborcyjne. Jedno jest pewne – mieszkańcy Warszawy raczej nie będą zachwyceni nową „inicjatywą” feministek.

Podziel się
Komentarze0
Uczestniczka czarnego protestu Fot. Iga Lubczańska / flickr.com / CC BY 2.0

W poniedziałek, 24 października zwolenniczki aborcji zapowiedziały, że zablokują… warszawskie metro. Feministki niczym mityczny Cerber między 15.00 a 18.00 będą strzegły największego przejścia podziemnego w stolicy, przy Rotundzie.

Akcja ma wymiar symboliczny. Nie pozwolimy zepchnąć kobiet do podziemia ani brutalnym prawem, ani obraźliwym językiem. Jedno i drugie to przemoc. Zapraszamy do uczestnictwa, obowiązuje czarny strój – tak argumentowały swój absurdalny pomysł organizatorki.

Feministki chcą blokować metro przy schodach od strony Rotundy, od strony hotelu Metropol i od strony hotelu Novotel. W ramach „dobrej woli”, uczestniczki manifestacji będą co kilka minut przepuszczać pieszych… ruchem wahadłowym.

Protest odbędzie się w godzinach szczytu, więc na pewno utrudni życie wielu mieszkańcom Warszawy, którzy w tym czasie będą wracać z pracy lub szkoły.

Komentarze do: Tego mieszkańcy stolicy raczej feministkom nie darują