Szukaj

Szokujące tłumaczenie słów egipskiego rezydenta. „Trzeba dać jej kut*sa” [WIDEO]

12-05-2017 17:32

Ważnym elementem śledztwa ws. niewyjaśnionej śmierci Magdaleny Żuk bez wątpienia jest ustalenie, co tak naprawdę mówili Egipcjanie towarzyszący Polce w trakcie dramatycznej rozmowy nagranej przez kolegę chłopaka dziewczyny.

Podziel się
Komentarze0
Magdalena Żuk Facebook

Polsat News przedstawił swoje tłumaczenie z arabskiego. Wynika z niego, że egipski rezydent biura podróży Mahmoud K., który miał opiekować się Polką, relacjonuje komuś przez telefon przebieg rozmowy Magdy z jej chłopakiem, Markusem W.

Ona stoi przede mną, tak, mówię do ciebie, ona stoi przede mną. Jej facet rozmawia z nią, próbuje uspokoić i mówi do niej: zaczekaj, będę jutro – mówi na nagraniu rezydent.

Wygląda na to, że ona powtórzy i wejdzie do hotelu, zamknie się i coś zrobi… hehe, tak szefie… Jeśli Allah pozwoli, prezesie - Egipcjanin wydaje się wyraźnie rozbawiony.

Koniecznie przeczytaj: Co naprawdę stało się z Magdaleną Żuk? TVP przekazuje wyniki swojego śledztwa w Egipcie [WIDEO]

Czytaj też: „Fakt” ujawnia nagranie z Rutkowskim. Tak wyjaśniał śmierć Magdaleny Żuk? [WIDEO]

Chwilę później w wyjątkowo wulgarny sposób mówi o Polce, wypowiadając szokujące zdanie:

Niech Bóg… tych klientów zwariowanych… nie chce przestać.. a w końcu dać jej kut*sa – mówi. To sformułowanie pada kilka razy. W końcu mówię, trzeba dać jej kut*sa – słyszymy po chwili.

Magdalena, która wyraźnie jest przerażona, wypowiada tajemnicze „M”. W ten chwili reaguje rezydent, który mówi po polsku: „Kur... Magda ja myślałem że…”

Co ciekawe wersja tłumaczenia przedstawiona przez Polsat w zdecydowany sposób odbiega od tego, co opublikował portal wp.pl tutaj.  

Warto przeczytać: „WP”: Rozmowa Magdaleny Żuk z jej chłopakiem trwała aż 25 minut. Na nagraniu brakuje 15 minut

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: