Szukaj

Smoleńsk. Dramatyczny moment, kiedy reporter TVP zdaje sobie sprawę, z tego co się stało [WIDEO]

10-04-2017 00:07
Smoleńsk - wrak tupolewa Fot. platffus / YouTube / screen YouTube
Podziel się

10 kwietnia przypada 7 rocznica katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką. Przypominamy dramatyczne nagranie, jakie zarejestrowano na miejscu tragedii bezpośrednio po upadku samolotu.

Sławomir Wiśniewski, pracujący jako montażysta w 10 kwietnia 2010 r. przyjechał z ekipą telewizji publicznej, aby relacjonować obchody zbrodni katyńskiej. Reporter, który oczekiwał wraz z resztą dziennikarzy na przylot polskiej delegacji, zauważył spadający samolot. Po chwili usłyszał huk i zobaczył ogień.

Koniecznie przeczytaj: Antoni Macierewicz: do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Donalda Tuska

Czytaj też: Bulwersujące szczegóły sekcji zwłok Marii Kaczyńskiej ujawnione przez lekarza. Rosjanie zachowali się w sposób barbarzyński

Wiśniewski nie wiedział wtedy, że rozbił się polski samolot. Reporter korzystając z zamieszania panującego na miejscu tragedii, był w stanie zbliżyć się z kamerą do wraku. Zaczął filmować. Po chwili zdał sobie sprawę, jaki samolot się rozbił, kiedy zauważył na fragmentach rozbitej maszyny biało-czerwoną szachownicę.

To polski samolot! Ja pier***e, to nasz! - powiedział. Reporter kontynuował filmowanie, nie dodając już nic więcej.

Warto przeczytać: Katastrofa w Świebodzicach. Zawaliła się kamienica. Są ranni i zabici [FOTO+WIDEO]

Podziel się