Szukaj

„Panika bankowa” w ramach „czarnego protestu”?

01-10-2016 10:36

Uczestniki „czarnego protestu” prześcigają się w pomysłach na zwrócenie uwagi mediów i władz w czasie planowanego w poniedziałek strajku. Tym razem jedna z kobiet rzuciła propozycję, aby 3 października nie tylko zrezygnować z pójścia do pracy, ale też rozpocząć „panikę bankową” i zacząć masowo wypłacać pieniądze z bankomatów i banków.

Podziel się
Komentarze0
Banknoty stu- i pięćdziesięciozłotowe

Jedna z użytkowniczek na Ogólnopolskiego Strajku Kobiet rozpoczęła swój post słowami: „UWAGA, HASŁO: PANIKA BANKOWA”. Według niej, jeżeli każdy sympatyk czarnego protestu wypłaci 3 października maksymalną kwotę pieniędzy ze swojego konta bankowego, to taka „forma nacisku” na pewno nie ujdzie uwadze władz. Pomysłodawczyni „paniki bankowej”, po konsultacji z „ekonomistą, który wyjaśniał jej tą kwestię”, twierdzi, że taka forma protestu „uderzy w państwo”.

Zapewniam was wrażenie byłoby piorunujące i przede wszystkim uderzające w państwo ze względu na gwarancje jakie przyjęło na siebie w postaci choćby funduszu gwarancyjnego. Żaden rząd z takim zagrożeniem jeśli zastosowane masowo by sobie nie poradził. Mając więc przed sobą widmo krachu i upadku rządu nawet Kaczor by się ugiął – twierdzi.

Cały pomysł oczywiście poważnie potraktował portal Tomasza Lisa, NaTemat, który zaczął analizować możliwe skutki „paniki bankowej” i przytaczać wypowiedzi ekonomistów.

Prof. Orłowski ocenił realne szanse na powodzenie takiej „manifestacji”:

Oczywiście, w sytuacji, w której połowa Polaków rzuciłaby się do wycofywania oszczędności, to tych pieniędzy by nie starczyło, ale w sytuacji, w której zaangażowanych jest kilkanaście tysięcy osób, straciliby co najwyżej ci, którzy zabrali pieniądze.

Wchodzi więc na to, że uczestnicy Strajku Kobiet, chcąc zaszkodzić państwu, mogą przede wszystkim zaszkodzić sobie.

Sprawę postanowili skomentować na Twitterze niektórzy dziennikarze, m.in. Łukasz Warzecha („W Sieci”) i Rafał Ziemkiewicz:

Komentarze do: „Panika bankowa” w ramach „czarnego protestu”?