Szukaj

Wałęsa wezwał Marię Kiszczak do „powiedzenia prawdy o akcji teczkowej”. Wdowa po generale odpowiada

16-03-2017 11:42

Były prezydent RP wciąż nie może pogodzić się z faktem, że IPN udowodniło jego agenturalną przeszłość. Tym razem, Lech Wałęsa wezwał wdowę po gen. Kiszczaku do „powiedzenia prawdy o akcji teczkowej”. Były przywódca Solidarności chyba nie spodziewał się, że tak szybko otrzyma odpowiedź.

Podziel się
Komentarze0
Lech Wałęsa, były prezydent RP, lipiec 2013 Fot. MSZ / flickr.com / CC BY-ND 2.0

Publicznie wzywam Panią do powiedzenia prawdy o tej „akcji teczkowej”, nie można uwierzyć by mąż Kiszczak tak Panią okłamał.

Był przesłuchany pod przysięgą przez prokuratora w IPN, udzielił w telewizji wywiadu w którym zdecydowanie oświadczył prawdę.

Natomiast prawdą jest ze prowadzono ze mną tajną i nieoficjalną walkę, gdzie w tej koncepcji podrabiano materiały by mnie zohydzić w oczach społeczeństwa i zniszczyć potrzebny mi mój autorytet. Jestem przekonany, że każdy sąd potwierdzi tą prawdę – napisał Lech Wałęsa na swoim profilu na Facebooku.

Pani Kiszczak zeznanie Pana Gen. KISZCZAKA PRZED PROKURATOREM w IPN pod przysięga i nagranie na taśmie telewizyjnej wywiadu wyklucza możliwość napisania pzez Gen tego listu do IPN, wyklucza tez by pisma znajdujace sie w niby Teczkach traktować jako orginaly .Z Generałem toczylismy śmiertelny bój na drodze legalnej i Tajnej .Na drodze prawdy legalnej nigdy nie byłem współpracownikiem sb i Gen to potwierdza natomiast na drodze walki tajnej Gen.wrabiał ,mnie w agenturalność co miało odbierać poparcie społeczne i niszczyć autorytet .To jak wiemy wtedy nie powiodło się .Dziś jednak opracowania tamtego czasu co niektórych przekonują ..Pani Kiszczak albo Pani nie znała prawdy tych papierów ,albo Pani ...Taśma z nagraniem i zeznania Generał są tu zamieszczone (pisownia oryginalna – red.) – napisał były prezydent kilka dni później.

Koniecznie przeczytaj: Lech Wałęsa sugeruje, że Jarosław Kaczyński jest gejem

Czytaj też: Lech Wałęsa publikuje „Listę szkodników”. Jarosław Kaczyński dopiero na drugim miejscu…

Maria Kiszczak zareagowała na apel Wałęsy i odniosła się do jego słów w rozmowie z „Faktem”.

Mój mąż na pewno mnie nie okłamywał. Zawsze mówił mi prawdę. Jestem w stu procentach pewna, że nie powtarzam żadnych kłamstw, a to wszystko jest prawdą – powiedziała wdowa po gen. Kiszczaku.

Przecież ja nic nie zdradziłam. Po prostu przekazałam te dokumenty do IPN. Tam była karteczka napisana przez mojego męża do Archiwum Akt Nowych, w której prosił, by te teczki upublicznić 5 lat po śmierci Wałęsy. Sądziłam, że oni uszanują prośbę mojego zmarłego męża. Stało się jednak inaczej… - dodała.

Warto przeczytać: Wałęsa w czasie spotkania z dziećmi zaczął krytykować obecną władzę. „Nie mówcie, że o tym mówiliśmy” [WIDEO]

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: