Szukaj

Najbogatsza posłanka PiS broni Morawieckiego. Atakuje dziennikarza, narzekając na ciężką pracę i niskie zarobki parlamentarzystów

30-11-2016 19:16

Joanna Lichocka, posłanka Prawa i Sprawiedliwości postanowiła stanąć po stronie ministra finansów Mateusza Morawieckiego, który nie zamierza obniżać kwoty wolnej od podatku dla posłów i senatorów. Przypomnijmy wynosi ona 30 tys. zł i jest dziesięciokrotnie wyższa niż w przypadku pozostałych obywateli.

Podziel się
Komentarze0
Joanna Lichocka, posłanka Prawa i Sprawiedliwości Fot. ImreKiss / wikimedia.org / CC BY-SA 4.0

Wicepremier Morawicki wywołał wczoraj oburzenie większości społeczeństwa, mówiąc, że wyższa kwota wolna od podatku należy się tylko posłom i senatorom, gdyż parlamentarzyści „ciężko pracują”, a ich zarobki są niskie, „gdyż od 20 lat nie dostali podwyżki”.

W reakcję na krytykę ministra finansów swoje zdanie na ten temat postanowiła wyrazić posłanka PiS, Joanna Lichocka, której nie spodobał się wpis na Twitterze Tomasza Sekielskiego. Dziennikarz wypowiedź Morawieckiego o ciężkiej pracy posłów i ich niskich zarobkach skwitował jednym słowem: „Bidulki...”. Rozsierdziło to Lichocką, która odpisała mu: „Zarabiają kilka razy mniej od Ciebie. I wykonują cięższą pracę niż Twoja…” - napisała posłanka.

Dodajmy też, że Lichocka niczym lwica broni zarobków polityków, którzy opłacani są – w przeciwieństwie do Sekielskiego - z pieniędzy podatników.

Wypowiedź Lichockiej krytykowali m.in. dziennikarze „Do Rzeczy”.

Odpowiedź poseł Lichockiej była skandaliczna. Dobrze ktoś powiedział, żeby posłowie PiS-u, przy okazji takich wypowiedzi, pamiętali, dlaczego Platforma przegrała wybory – stwierdził Wojciech Wybranowski.

Pierwszy krok do porażki każdej władzy, to przekonanie, że jedno prawo można stanowić dla ludzi, drugie dla siebie. To tak proste – napisał inny publicysta „Do Rzeczy”, Marcin Makowski.

Warto przypomnieć, że Joanna Lichocka raczej do biednych nie należy, wręcz odwrotnie - okazuje się, że to najbogatsza posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Jej majątek wynosi 4,3 mln zł, parlamentarzystka posiada dwa mieszkania warte ok. 900 tys. zł, do tego działki o wartości ok. 2 milionów oraz oszczędności 6,5 tys. dolarów i 4,8 tys. zł.

Komentarze do: Najbogatsza posłanka PiS broni Morawieckiego. Atakuje dziennikarza, narzekając na ciężką pracę i niskie zarobki parlamentarzystów