Szukaj

Bronisław Komorowski arogancko o Smoleńsku i wynikach ekshumacji. „Nie mam za co przepraszać” [WIDEO]

15-06-2017 13:12
Portret Bronisława Komorowskiego Fot. lublin.com.pl / flickr.com / CC BY-ND 2.0
Podziel się

Kolejne wstrząsające wyniki ekshumacji bulwersują opinię publiczną i rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Nawet niektórzy politycy PO, w tym Radosław Sikorski, wydają się zmieniać opinię na ten temat. W zaparte jednak idzie były prezydent Bronisław Komorowski, który przekonuje, że nie ma za co przepraszać.

W czasie wywiadu dla „Onet Opnie”, kiedy prowadzący program dziennikarz Andrzej Stankiewicz pytał Bronisława Komorowskiego o wyniki przeprowadzonych ostatnio ekshumacji, były prezydent zarzucił dziennikarzowi napastliwość.

Co Pan tak epatuje opinię publiczną kawałkami ciał? - ironizował.

Mówił, że nie dziwią go błędy odkryte w czasie ekshumacji.

Ja panu powiem, ja nie byłem w Smoleńsku, nie widziałem tego miejsca tuż po katastrofie, widziałem później, ale rozmawiałem z wieloma ludźmi. To są rzeczy niewyobrażalne i, wie pan, próba składania ciał z kawałków – ona musi prowadzić do różnego rodzaju błędów – przekonywał były prezydent.

Komorowski dodał chwilę później, że lepiej ekshumacji nie przeprowadzać „w trosce o dobro psychiczne” rodzin ofiar.

Koniecznie przeczytaj: Andrzej Duda nie dał się sprowokować wygwizdującym go przeciwnikom [WIDEO]

Czytaj też: Posłanka Nowoczesnej chciała dogryźć prezydentowi. Andrzej Duda zripostował bardzo szybko [WIDEO + FOTO]

Zaczynają pytać i ekscytować opinię publiczną kwestią ekshumacji. A ja miałbym takie pytanie, czy warto, czy to jest przejaw dbałości o komfort psychiczny choćby umiarkowany rodzin katastrofy smoleńskiej. Natomiast dzisiaj wszyscy będą się zastanawiali, kto w ich grobie leży – mówił.

Stankiewicz odparł, że jego zdaniem bliscy mają prawo wiedzieć, kto leży w ich grobach.

No mają, tylko czy pan widział kiedyś takie pole po katastrofie? – w arogancki sposób bronił się Komorowski.

Dziennikarz zapytał również polityka, czy jako były prezydent nie uważa, że państwo polskie powinno przeprosić rodzinny. Komorowski zareagował oburzeniem:

Ja? A niby za co? Mam przepraszać za to, że byłem głową państwa polskiego? – padła odpowiedź.

Po chwili były prezydent zrzucił całą odpowiedzialność na stronę rosyjską.

Warto przeczytać: Andrzej Lepper został zamordowany, bo chciał przekazać Kaczyńskiemu dokumenty ws. Gazpromu?

Podziel się