Szukaj

Kierowca Andrzeja Leppera o szczegółach tajemniczej śmierci lidera Samoobrony

07-08-2017 16:25

Tajemnicza śmierć Andrzeja Leppera znowu staje się tematem dyskusji w mediach. W wersję o rzekomym samobójstwie wierzy coraz mniej osób. Milczenie przerywa kierowca lidera Samoobrony, który jako ostatni widział go żywego.

Podziel się
Komentarze0
Andrzej Lepper Fot. Ryszard Hołubowicz / wikimedia / CC BY-SA 3.0

Mieczysław Meyer o okolicznościach śmierci Andrzeja Leppera i swoich spostrzeżeniach opowiedział dziennikarzom „Faktu”. Kierowca polityka, tak jak wiele innych osób, kompletnie nie wierzy w oficjalną wersję o samobójstwie przez powieszenie.

Jako osoba głęboko wierząca, myślę, nie mógłby popełnić samobójstwa – mówi.

Meyer opowiada jak wyglądał przebieg wydarzeń, kiedy poinformowano o śmierci Andrzeja Leppera.

Wtem telefon dzwoni do mnie. „Chodź, szef się powiesił”. Przyszedł zięć Leppera. „Gdzie on jest, telefonu nie odbiera!” Wchodzą do jego pokoju. Pokój był jakoś przekluczony chyba, że musieli popchnąć, żeby drzwi wywalić. Weszli i ten zięć wszedł i zaczął wrzeszczeć. Zauważył – opowiada.

Okna były otwarte w tym pokoju, telewizor był włączony na „Stopklatka”. On takich rzeczy nie oglądał. Sposób powieszenia jego to był prymitywny. On przykucnięty był. Był uduszony. Źle założony był ten sznurek, tak zapętany na szyję. Według mnie to on się udusił. Opluty tak trochę naokoło – zauważa.

Koniecznie przeczytaj: Andrzej Duda odpowiedział internaucie w sprawie weta. Ten krótki wpis prezydenta spowodował spore zamieszanie

Czytaj też: Orędzia Andrzeja Dudy i Beaty Szydło odbyły się... w tym samym czasie! Transmitowały je inne stacje [WIDEO]

Od razu nie nastąpił zgon i tak dalej. Tam lekarze coś powiedzieli, że osiem minut konał. Jedna osoba to widocznie musiała robić. Obezwładnił i go powiesił. On był ciężki człowiek. Wisiał prawie nad ziemią. Z jego pokoju były dwa okna otwarte i tam były dwa okna. I tam stało jeszcze rusztowanie z czasu remontu dachu – dodaje.

Kierowca opowiada, jak wyglądały ostatnie chwile życia Leppera.

W czwartek rano wracaliśmy z Zielnowa do Warszawy, gdzie Andrzej Lepper był u rodziny. Wyjeżdżaliśmy stamtąd około 9 rano. Żona pana Leppera pomachała nam na pożegnanie. Szef był w dobrym nastroju. Mało mówił, ale on zawsze był małomówny. Ale niczego dziwnego nie wyczułem, żeby mówił, że się czegoś boi, czy był przygnębiony – mówi Mayer.

Wznowienia śledztwa w kierunku morderstwa domaga się Sławomir Izdebski szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, który również nie wierzy w samobójstwo lidera Samoobrony. Na ten moment jego wniosek nadal jest analizowany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Wniosek o wznowienie śledztwa w sprawie śmierci Andrzeja Leppera jest nadal analizowany przez prokuraturę. Dzisiejszy stan prawny jest taki, że śledztwo jest umorzone - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Warto przeczytać: Genialna przeróbka „Piratów z Karaibów”! W rolach głównych Andrzej Duda i Bronisław Komorowski [WIDEO]

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: