Szukaj

Izdebski twierdzi, że posiada ostatnie nagranie Leppera przed jego śmiercią. Ujawnił jego fragment

02-06-2017 21:21
Andrzej Lepper Fot. Ryszard Hołubowicz / wikimedia / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Sprawa tajemniczej śmierci lidera Samoobrony powróciła w ostatnich dniach za sprawą byłego senatora Sławomira Izdebskiego. Szef rolniczego OPZZ twierdzi, że posiada kolejny dowód, który wskazuje, kto mógł chcieć pozbyć się Andrzeja Leppera.

Przed kilkoma dniami Izdebski złożył wniosek do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o wznowienia śledztwa ws. śmierci Andrzeja Leppera, uzasadniając go nowymi dowodami w sprawie. Senator Samoobrony twierdzi, że odnalazły się obciążające niektórych polityków dokumenty związanie z polsko-rosyjskimi negocjacjami gazowymi, które miały zostać skradzione z biura Leppera w dniu jego śmierci, a które polityk, według Izdebskiego, chciał przekazać Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Teraz były działacz Samoobrony przekonuje, że jest w posiadaniu nagrania, które zostało zarejestrowane na kilka dni przed śmiercią Leppera 5 sierpnia 2011 r. Były senator ujawnił fragment dziennikarzom „Wirtualnej Polski”. Portal potwierdza, że głos wydaje się należeć do Andrzeja Leppera.

Koniecznie przeczytaj: Andrzej Lepper został zamordowany, bo chciał przekazać Kaczyńskiemu dokumenty ws. Gazpromu?

Czytaj też: Rutkowski zakończył śledztwo ws. śmierci Magdaleny Żuk. Twierdzi, że wyjaśnił sprawę [WIDEO]

(…) Podjąć skuteczną walkę w tym kierunku, żeby wykończyć Leppera. Z PSL-u – Pawlak i Kamiński. Tusk, Schetyna, Jan Rokita. Z SLD – Miller chcieli mnie wciągnąć w ten (…) - brzmi krótki fragment nagrania odtworzonego przez Izdebskiego.

„WP” tłumaczy, że wymieniając Kamińskiego, Lepper miał zapewne na myśli Jana Kamińskiego, polityka, który po tym jak w 2007 został wyrzucony z Samoobrony roku przeszedł do PSL i z list tej partii dostał się do Sejmu.

Były senator, który nie chciał pokazać dziennikarzom całego nagrania, poinformował, że przekaże je do prokuratury. Dodał też, że chce również, aby najpierw zobaczył je Jarosław Kaczyński, z którym Izdebski miał rozmawiać telefonicznie na ten temat. Jak podkreślił, prezesa PiS miała zainteresować ta sprawa.

Na pytanie reporterów, dlaczego nagranie wypłynęło dopiero teraz, były polityk Samoobrony mówi, że wcześniej chwalenie się posiadaniem takich materiałów nie było zbyt bezpieczne.

Jak Lepper zginął, to osoba, która miała to nagranie, siedziała cicho ze strachu. Dopiero, jak zmieniła się władza, to zacząłem to nagłaśniać – tłumaczy Izdebski.

Teraz wszystko zależy od Jarosława Kaczyńskiego – zaznacza.

Warto przeczytać: Nowy wątek ws. śmierci Magdaleny Żuk. „Jej śmierć mogła zostać zaplanowana przed wyjazdem do Egiptu”

Podziel się