Szukaj

Incydent z udziałem KOD-u podczas uroczystości pogrzebowych Inki i Zagończyka

29-08-2016 12:15

W niedzielę odbył się uroczysty pogrzeb Danuty Siedzikówny ps. „Inka” oraz Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk” - członków Armii Krajowej, walczących w powojennej konspiracji antykomunistycznej. W uroczystościach uczestniczyli Prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło. Niestety, nie obyło się bez incydentów z udziałem członków Komitetu Obrony Demokracji.

Podziel się
Komentarze0
Flagi polskie podczas uroczystości pogrzebowych Inki i Zagończyka

Członkowie KOD-u mieli rzekomo zostać pobici przez członków Obozu Narodowo-Radykalnego. Okazuje się jednak, że całe zamieszanie prawdopodobnie jest prowokacją zainicjowaną przez działaczy KOD-u.

Radomir Szumełda, szef pomorskiego oddziału KOD-u podczas trwania mszy żałobnej zamieścił na Twitterze wpis.

Właśnie zostałem poturbowany pod Bazyliką Mariacką przez faszystów z ONR i wyproszony przez Policję. Nie dałem się – napisał.

Szumełda, wychodząc z Bazyliki, podszedł do Mateusza Kijowskiego, lidera KOD. Tam obaj zostali obrzuceni wyzwiskami oraz, jak twierdzą, pobici.

Paweł Zieliński, świadek całego zajścia, w rozmowie z portalem niezalezna.pl mówi: Grupa maksymalnie kilkunastu osób gwizdała i krzyczała podczas mszy. Nikt nie został pobity, a Kijowski oddalił się w asyście policji.

Zieliński zarejestrował również nagranie, na którym wyraźnie widać, że nie doszło do rękoczynów. Padają jednak wyzwiska i obelżywe słowa. Kijowski wraz z policjantem oddala się z placu przed Bazyliką, otoczony młodymi ludźmi wołającymi: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”.

Co więcej, internautom udało się wychwycić kolejny istotny szczegół przeprowadzonej przez KOD manipulacji. Na fotografii, którą Szumełda opublikował na Twitterze widać, że miał on na ręce bandaż, zanim jeszcze doszło do całego zajścia.

Jak dotąd członkowie KOD-u skupili się jedynie na komentowaniu incydentu na Twiterze i w mediach - policja w Gdańsku nie otrzymała w tej sprawie żadnego zgłoszenia.

„Inka” oraz „Zagończyk” pochowani zostali na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. W tym roku mija 70 lat od daty wykonania na nich wyroków śmierci. Pogrzeby dwójki bohaterów na prośbę rodziny zostały połączone. Uroczystości rozpoczęły się od Mszy Świętej w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Podczas niej przemawiali Andrzej Duda i Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz.

Nie mam przekonania, że my, poprzez ten pogrzeb, przywracamy im godność. Oni nigdy godności nie stracili. My przywracamy przez ten pogrzeb godność państwu polskiemu - powiedział prezydent.

Pogrzeb „Inki” i „Zagończyka” był również dowodem na to, że pamięć o bohaterach polskiego podziemia antykomunistycznego jest bardzo żywa wśród młodych patriotów. W uroczystościach uczestniczyły tysiące osób.

Komentarze do: Incydent z udziałem KOD-u podczas uroczystości pogrzebowych Inki i Zagończyka