Szukaj

„Gazeta Polska”: ujawniony po 5 latach dokument dotyczący katastrofy smoleńskiej pogrąża Donalda Tuska

14-09-2016 10:37

Są nowe dowody na zaniedbania rządu Donalda Tuska w sprawie katastrofy smoleńskiej. „Dziennik Polski” publikuje dokument, ujawniający, że eksperci, którzy w 2010 r. pojechali do Rosji, nie badali wraku Tu-154M. Nie skontaktowali się również z producentem tupolewa, ani z zakładem, w którym prezydencki samolot był remontowany.

Podziel się
Komentarze0
Donald Tusk podczas przemówienia Fot. Αλέξης Τσίπρας / flickr.com / CC BY-SA 2.0

Dokument, który opublikowała „Gazeta Polska” to kolejny dowód świadczący o zaniedbaniach w sprawie wyjaśniania katastrofy smoleńskiej. Okazuje się, że eksperci, którzy w 2010 r. pojechali do Rosji, nie badali wraku Tu-154M. Nie skontaktowali się również z producentem tupolewa ani z zakładem, który remontował samolot. Dokument był ukrywany przez 5 lat, a jego autor zmarł nagle niecały rok temu.

„Gazeta Polska” dotarła do dokumentu z sierpnia 2010 r., na którym widnieje podpis Stanisława Żurkowskiego. Przewodniczący podkomisji technicznej KBWLLP (Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego) zatytułował go „notatka służbowa”. Dokument powstał po spotkaniu członków podkomisji z zespołem ekspertów towarzyszących płk. Edmundowi Klichowi, który w Rosji sprawował funkcję akredytowanego przedstawiciela Polski przy komisji zajmującej się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy smoleńskiej. Eksperci wraz z płk. Klichem podczas pobytu w Rosji mieli zbadać wrak samolotu Tu-154M oraz zebrać jak najdokładniejsze informacje na temat wypadku. Z notatki Żurkowskiego jasno wynika, że nic takiego nie miało miejsca.

Dokument składa się z dziewięciu pytań, Gazeta Polska opublikowała na razie cztery pierwsze pytania i odpowiedzi:

  1. W jakich badaniach technicznych szczątków Tu-154 brali udział w Rosji polscy eksperci? Odpowiedź: Nie brali udziału w żadnych.
  2. Jakie sprawozdania mają polscy eksperci z badań technicznych szczątków Tu-154M? Odpowiedź: Nie mają żadnych i nie wiedzą, czy były robione.
  3. Jakie nieoficjalne informacje dotyczące badań technicznych szczątków Tu-154M mają polscy eksperci? Odpowiedź: Nie mają żadnych.
  4. Jakie oficjalne i nieoficjalne informacje mają polscy eksperci na temat planów badań technicznych szczątków? Odpowiedź: Otrzymali od Rosjan ustną informację, że od 23 sierpnia będą robione badania techniczne radiowysokościomierzy i radiokompasów.

Jak stwierdził w podsumowaniu notatki Żurkowski, ostatnia informacja nie posiada merytorycznej wartości, ponieważ komisja Millera miała już taką wiedzę.

Według „Gazety Polskiej” ujawnienie pisma pogrąża Donalda Tuska, ponieważ dokument świadczący o zaniedbaniach polskiego rządu ws. wyjaśniania katastrofy smoleńskiej cały czas był ukrywany przed opinią publiczną, a przecież – jak podkreślają dziennikarze tygodnika - pełniący w 2010 r. funkcję premiera Tusk musiał wiedzieć o jego istnieniu.

Stanisław Żurkowski zmarł nagle 13 listopada 2015 r. Niektórzy spekulują, że udział w jego śmierci miał „seryjny samobójca”. Nie jest to pierwszy raz, kiedy osoby związane ze śledztwem smoleńskim giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Przypomnijmy, że m.in. gen. Sławomir Petelicki, który ujawnił treść wiadomości sms wysłanej do polityków Platformy Obywatelskiej tuż po katastrofie, został znaleziony martwy 16 czerwca 2012 r. Według prokuratury generał popełnił samobójstwo, choć rodzina i znajomi od początku twierdzili, że nie ma żadnych podstaw, aby uznać to za prawdopodobne. Warto zaznaczyć, że w obu przypadkach zgon nastąpił w piątek, co jest istotne, ponieważ dopiero w poniedziałek można dokonać sekcji zwłok i rozpocząć śledztwo, więc łatwiej też zatuszować ewentualny udział osób trzecich.

Komentarze do: „Gazeta Polska”: ujawniony po 5 latach dokument dotyczący katastrofy smoleńskiej pogrąża Donalda Tuska