Szukaj

Garstka osób na proteście KOD-u. Razem z feministkami, chcieli się… deportować

22-11-2016 17:59

Wczoraj wieczorem w Gdyni odbył się protest, którego organizatorami byli: Komitet Obrony Demokracji, feministki od „czarnego protestu” i „inne organizacje broniące polskiej demokracji”. „Akcja – Deportacja” miła być odpowiedzią na kontrowersyjne słowa polityk PiS, Beaty Mateusiewicz-Pieluchy, która sugerowała, że Polska powinna deportować cudzoziemców nie-katolików, jeżeli ci nie podpiszą „lojalki”. Cały „happening” wyszedł jednak dość kuriozalnie.

Podziel się
Komentarze0
Akcja Deportacja Fot. Polska The Times / Twitter / screen Twitter

Zapewne akcja inspirowana była m.in. wczorajszą wypowiedzią aktora Jacka Poniedziałka, który domagał się od państwa sfinansowania jego „deportacji”.

Pani poseł zasugerowała konieczność wprowadzenia oświadczeń (niczym znanych z czasów słusznie minionych – LOJALEK) składanych przez wyznawców wiary innej niż katolicka oraz ateistów, a zobowiązujących ich do przestrzegania Konstytucji RP. Brak takiego podpisu groziłby DEPORTACJĄ?! - pisano w apelu na stronie akcji na Facebooku.

Protest jednak nie wzbudził zainteresowania - pod pomnikiem Gdynian Wysiedlonych zgromadziło się około 40 osób, część zabrała ze sobą walizki i tobołki, niektórzy przebrali się nawet za… Żydów.

Czy wszyscy są już gotowi do deportacji? Czy są tutaj z nami wszyscy, którzy są gotowi do deportacji? Dzisiaj pierwszy turnus deportujących się z Gdyni – krzyczała do mikrofonu jedna z kobiet.

Uczestnicy na koniec protestu udali się pod gdańską siedzibę Prawa i Sprawiedliwości, gdzie na drzwiach wejściowych do budynku umieszczali karteczki z nazwami miejsc, do których chcieliby zostać deportowani.

Komentarze do: Garstka osób na proteście KOD-u. Razem z feministkami, chcieli się… deportować