Szukaj

Ewa Kopacz w kuriozalny sposób tłumaczy przesłuchanie Michała Tuska przez komisję śledczą

22-06-2017 19:39
Ewa Kopacz, Platforma Obywatelska Fot. Paweł Trembecki / twitter / screen Twitter
Podziel się

Według byłej premier Tusk junior został wezwany przed komisję ds. Amber Gold, bo… Jarosław Kaczyński nie ma dzieci. „Chodziło o akt upokorzenia tego młodego człowieka” – twierdzi Ewa Kopacz.

Nie milkną komentarze po środowym posiedzeniu sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold, podczas którego zeznania składał Michał Tusk.

Syn byłego premiera przyznał m.in., że obaj z ojcem mieli świadomość podejrzeń co do nieprawidłowości w działalności Marcina P.; komentatorzy zwracają też uwagę na opisany przez niego sposób funkcjonowania redakcji „Gazety Wyborczej” oraz ewidentny konflikt interesów, w jakim pozostawał jako dziennikarz, pracownik portu lotniczego i prywatnej spółki.

Koniecznie przeczytaj: Michał Tusk przed komisją ds. Amber Gold pogrąża siebie i ojca [WIDEO]

Czytaj też: Ziemkiewicz podsumowuje działania Tuska w związku z Amber Gold [WIDEO]

Zupełnie inne wrażenia po posiedzeniu odnieśli niektórzy politycy opozycji.

Według Ewy Kopacz, działalność sejmowej komisji ma charakter wyłącznie polityczny.

Dzisiaj trzeba było tę komisję powołać po to, żeby politycznie zgnębić i upokorzyć młodego człowieka i pokazać, jak dotknąć człowieka, który jest konkurentem politycznym dla Jarosława Kaczyńskiego, uderzając w jego dziecko – twierdzi była premier.

Według niej, wezwanie na świadka Michała Tuska to „poniewieranie dzieci przy okazji sporów politycznych i walki politycznej”.

Ten cynizm Jarosława Kaczyńskiego bierze się chyba z tego, że on nie mając dzieci, nie wie, jak bardzo kochamy swoje dzieci – podsumowała na antenie TVN24.

Warto przeczytać: Ewa Kopacz została wezwana przez prokuraturę na przesłuchanie ws. katastrofy smoleńskiej

Podziel się