Szukaj

„Czerwona” Bydgoszcz? Władze miasta nie chcą dekomunizacji

14-07-2017 12:00
Bydgoszcz z lotu ptaka
Podziel się

Rządząca Bydgoszczą koalicja PO-SLD odrzuciła propozycje zmian patronów ulic. Samorządowcy wolą komunistów i sowieckich agentów od polskich bohaterów.

Podczas ostatniej sesji bydgoskiej rady miasta przepadły niemal wszystkie proponowane zmiany patronów ulic. Wyjątkiem jest Jeremi Przybora, którego imię zastąpi lokalnego działacza komunistycznego Józefa Powalisza.

Rządząca w mieście koalicja Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Platformy Obywatelskiej uznała, że lepszymi patronami bydgoskich ulic będą agenci NKWD czy działacze komunistyczni, niż m.in. legendarny „Kurier z Warszawy” Jan Nowak-Jeziorański, związany z Bydgoszczą powstaniec wielkopolski czy żołnierz Armii Krajowej.

Koniecznie przeczytaj: Platforma Obywatelska zamierza agitować Polaków wypoczywających nad Bałtykiem. Politycy pojawią się na plażach

Czytaj też: Rosja chce sankcji wobec Polski za burzenie komunistycznych pomników

Kuriozalne było też odrzucenie kandydatury Legionów Polskich. Za „lepszą” od formacji, która przyczyniła się do odzyskania przez Polskę niepodległości, bydgoscy samorządowcy uznali dotychczasowego  patrona ulicy – Armię Ludową, zbrojną przybudówkę PPR.

Patronami ulic w Bydgoszczy pozostaną też m.in. komunistyczny działacz Oskar Lange i Zbigniew Berling, komunistyczny generał i agent NKWD.

Pozostaną tylko przez krótki czas, bowiem usunięcie ich nazwisk z przestrzeni publicznej i tak wymusza tzw. ustawa dekomunizacyjna.

Warto przeczytać: Polityk Platformy Obywatelskiej zdecydowanie przeciwko karaniu Polski [WIDEO]

Podziel się