Szukaj

Błaszczak o liście policjantów ws. pseudokibiców

24-10-2016 13:43

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak stwierdził, że list przedstawicieli związku zawodowego katowickich policjantów ma naturę polityczną. Funkcjonariusze wskazywali w nim, że ich zdaniem sądy i część polityków jest zbyt pobłażliwa wobec zachowań tzw. pseudokibiców.

Podziel się
Komentarze0
Mariusz Błaszczak z wizytą w komendzie policji w Rybniku Fot. MSWiA / flickr.com / CC BY-ND 2.0

O apelu policjantów z NSZZ Policjantów w Katowicach w liście skierowanym do premier Beaty Szydło i ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka pisaliśmy już jakiś czas temu (Apel policjantów po zadymie pod Spodkiem: „Czara goryczy się przelała”. „Środowiska kibolskie zupełnie się rozwydrzyły”).

Autorzy listu wskazywali m.in., że „eskalacja negatywnych zachowań” w środowisku tzw. pseudokibiców spotyka się zazwyczaj z pobłażliwą reakcją ze strony polityków i wymiaru sprawiedliwości, a wręcz z przypadkami całkowitej bezkarności. Policjanci zaznaczali też, że według nich mają zbyt małe uprawnienia, a po interwencjach, to oni są często surowiej traktowani niż osoby, które ich atakują.

Policjanci z Katowic napisali też, że „środowisko kibolskie” jest wpływowe, gdyż angażuje się np. w politykę samorządową, dzięki czemu „staje się przedmiotem zainteresowania polityków w najwyższych kręgach, jako stabilny elektorat o wyrazistych poglądach”.

Mariusz Błaszczak odniósł się do apelu policjantów dzisiaj na antenie Polsat News. Minister spraw wewnętrznych stwierdził, że uwagi funkcjonariuszy są „natury politycznej”. Dodał też, że w ciągu ostatnich lat „policja była rozpolitykowana i włączana w akcje polityczne przez jego poprzedników”. Błaszczak wspomniał o akcji „Widelec” podjętej wg niego z inicjatywy Grzegorza Schetyny, podczas której policja miała wymuszać zeznania na aresztowanej grupie kibiców oraz podpalenie budki pod ambasadą rosyjską 11 listopada 2003 r. (minister przypomniał, że później wyciekło nagranie rozmowy między ówczesną wicepremier Elżbietą Bieńkowską i szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, z której wynikało, że incydent był celową prowokacją ze strony byłego ministra spraw wewnętrznych).

Błaszczak na koniec swojej wypowiedzi zapewnił, że obecna władza nie zamierza wykorzystywać policji do realizowania celów politycznych.

Komentarze do: Błaszczak o liście policjantów ws. pseudokibiców