Szukaj

4 tys. na upośledzone lub nieuleczalnie chore dziecko. Nie wszystkim podoba się ten pomysł: „Kobiety zaczną ćpać, by dziecko było chore?”

03-11-2016 20:34

Prawo i Sprawiedliwość złożyło w środę w Sejmie projekt „Za życiem”. Przewiduje on wypłatę jednorazowej zapomogi dla kobiet, które zdecydują się urodzić dziecko z poważną wadą wykrytą w okresie prenatalnym lub w czasie porodu.

Podziel się
Komentarze0
Chore dziecko z kulami

Jednorazowe świadczenie przewidziane w projekcie miałoby być wypłacane „z tytułu urodzenia dziecka, u którego zdiagnozowano ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu”.

Nie przewidziano kryterium dochodu. Warunkiem uzyskania świadczenia jest pozostawanie przez kobietę pod opieką lekarza lub położnej od 10 tygodnia ciąży.

Wiele osób krytykuje pomysł rządu. Wśród nich znalazł się m.in. znany z działalności pro life publicysta Tomasz Terlikowski.

W tej kwestii postanowił wypowiedzieć się także prezes partii Wolność, Janusz Korwin-Mikke, który zacytował wypowiedź jego z Internautów:

Przemek Kocięcki napisał: "500+ to nic, już mają w planach dawać 4000 za samo urodzenie dziecka z upośledzeniem lub nieuleczalną chorobą. Tylko patrzeć, jak kobiety zaczną szukać poradników „Jak ćpać w ciąży, by dziecko było chore”!".

Niestety: perspektywa jest realistyczna. Nawet w XV wieku, bardzo chrześcijańskim, powszechna była praktyka uciskania przez ciężarną brzucha tak, by dziecko było zdeformowane - a więc nadawało się do żebrania. Przy dzisiejszym materialiźmie i cyniźmie.

Komentarze do: 4 tys. na upośledzone lub nieuleczalnie chore dziecko. Nie wszystkim podoba się ten pomysł: „Kobiety zaczną ćpać, by dziecko było chore?”