Szukaj

Niemiecka gazeta o Ryszardzie Petru: „Ekspert, pragmatyk. Uchodzi za osobę ambitną, która szybko myśli i mówi”

22-08-2017 21:36
Ryszard Petru, lider Nowoczesnej Fot. Adrian Grycuk / wikimedia.org / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Niemcy robią co mogą, aby przynajmniej za granicą wypromować przychylnych im polityków polskiej opozycji. Laurka, jaką tamtejsze media wystawiły liderowi Nowoczesnej Ryszardowi Petru jest wprost nie do uwierzenia.

Ryszard Petru to najbardziej znana twarz polskiej opozycji. Jest za Europą i liberalną gospodarką rynkową. Ale, jak ma walczyć z autokratycznym rządem? - pyta „Die Tageszeitung”, cytowany przez portal interia.pl.

Philipp Fritz w swoim artykule „Menedżer opozycji”, opublikowanym we wtorkowym wydaniu berlińskiego dziennika „Die Tageszeitung”, kreuje Ryszarda Petru na przywódcę opozycji, przyszłego wybawiciela Polski.

Niemiecki dziennikarz opisuje lidera Nowoczesnej jako „euroentuzjastę” i jednocześnie „pragmatyka, który z myślą o swoich wyborcach musi znaleźć miejsce między odrzuceniem starych elit rządzących a populistycznym chaosem nowego pokolenia polityków” (cokolwiek miałoby to oznaczać).

Fritz swoich czytelników usiłuje przekonać, że Petru to: „uznany ekonomista, który pracował dla Banku Światowego oraz był asystentem Leszka Balcerowicza, »legendarnego i kontrowersyjnego byłego ministra finansów, który doprowadził we wczesnych latach 90 do przejścia Polski z państwowego socjalizmu w modelowe państwo w duchu liberalizmu rynkowego«”.

Koniecznie przeczytaj: Naprawdę ciężko uwierzyć. Ryszard Petru znowu zaliczył kuriozalną wpadkę [WIDEO]

Czytaj też: Ryszard Petru ledwo wrócił z wakacji, a już zdążył wywołać salwy śmiechu w Sejmie [WIDEO]

Autor artykułu w niemieckiej gazecie rozkręca się coraz bardziej. Twierdzi, że lider Nowoczesnej „dzięki bliskości Balcerowicza zyskał image kompetentnego eksperta gospodarczego, ale w opinii wielu także bezwzględnego reformatora”. Według niego, Petru uchodzi za „osobę ambitną, która szybko myśli i mówi”.

Dalej jest jeszcze lepiej. Niemiec przechodzi do opisu… fryzury Petru. „Starannie przycięte na jeża włosy czynią go młodzieńczym i bardziej przystępnym” - opisuje wygląd szefa Nowoczesnej. „A głęboki, monotonny głos zmusza słuchacza do wzmożonej uwagi, by zrozumieć przesłanie jego wypowiedzi” - dodaje niemiecki publicysta. „Przysparza mu to przed kamerami respekt, ale rzadko sympatię” - ocenia Fritz.

Niemiec, opisując polityczne perspektywy lidera Nowoczesnej, wspina się na coraz wyższy poziom abstrakcji. Dziennikarz przedstawia Petru jako eksperta zaliczanego się do... „kasty międzynarodowej finansjery”, który ma przez to „akceptację swoich gospodarczych kompetencji”.

Co ciekawe, „wielkość” Petru ma również stanowić dla niego polityczne obciążenie:

Są one jednocześnie powodem jego odtrącenia, kiedy występuje czy musi wystąpić wspólnie ze starymi elitami władzy, gdyż polityka ma to do siebie, że nie funkcjonuje bez sojuszników – pisze Fritz.

Cóż takiego Petru chyba do tej pory nie znaliśmy...

Warto przeczytać: Ryszard Petru nagrał film z okazji Powstania Warszawskiego i zaliczył wpadkę [WIDEO]

Podziel się