Szukaj

Publicysta „wSieci” tym razem nie wytrzymał. „Szlag mnie trafia na pisowską lemingozę”

19-11-2016 13:01

Większość zwolenników Prawa i Sprawiedliwości nie jest w stanie przełknąć jakiejkolwiek krytyki kierowanej w stronę ich partii. Doświadczył tego na własnej skórze Łukasz Warzecha. Dziennikarz i publicysta tygodnika „wSieci”, kiedy jakiś czas temu merytorycznie zaczął rozliczać rządy PiS, ciągle jest atakowany przez „żelazny” elektorat tej partii.

Podziel się
Komentarze0
Łukasz Warzecha, publicysta Fot. Margotte.Blogpress.pl / wikimedia.org / CC BY 4.0

Łukasz Warzecha jeszcze do niedawna traktowany był tako typowy zwolennik PiS-u, zwłaszcza, że publikuje w przychylnym dla rządu tygodniku „wSieci”. Dziennikarz postanowił jednak uczciwie podejść do pracy dziennikarskiej i zaczął rozliczać Prawo i Sprawiedliwość z wyborczych obietnic. Czym konkretnie Warzecha podpadł zwolennikom tej partii?

Dziennikarz m.in. zauważył, że rząd okłamał Polaków, obiecując podniesienie kwoty wolnej od podatku. Warzecha wypowiadając się na antenie TVP w programie „Minęła 20”, zauważył:

Pani premier mówiła zupełnie wprost, można znaleźć te wypowiedzi, że w ciągu pierwszego pół roku wprowadzi wyższą kwotę wolną od podatku. Nie było tam mowy o tym, że będzie ona skoordynowana z jakimś jednolitym podatkiem i tak dalej.

Warzecha ostro krytykował też ustawę rządu o obrocie gruntami rolnymi, która wprowadziła mocne ograniczenia w sprzedaży ziemi rolnej. Dziennikarz w tekście dla Wirtualnej Polski nazwał ją „najbardziej brutalnym uderzeniem w prawo własności w III RP”.

Dziennikarz wcześniej nie szczędził też słów krytyki nowej ustawie o obniżeniu wieku emerytalnego, której poświecił tekst w Super Expressie - „Emerytury po staremu, czyli jesteśmy w de”.

Co więcej, Warzecha „odważył się” skrytykować Mateusza Morawieckiego, którego nazwał na Twittwrze „socjalistą”. Negatywna ocena polityki ministra finansów, ulubieńca Jarosława Kaczyńskiego, nie spodobała się zwolennikom PiSu, którzy zaatakowali Warzechę.

Dziennikarz, który do tej pory raczej starał nie reagować emocjonalnie na zaczepki ze strony „obrońców rządu”, tym razem nie wytrzymał.

Ręce opadają. Może zaczynam tracić odporność, ale powoli trafia mnie szlag na pisowską lemingozę – podsumował na Twitterze Warzecha.

Komentarze do: Publicysta „wSieci” tym razem nie wytrzymał. „Szlag mnie trafia na pisowską lemingozę”