Szukaj

Patryk Vega przerywa milczenie ws. „Botoksu”. Przytacza wstrząsające relacje dotyczące aborcji [WIDEO]

12-10-2017 03:09
Botoks, Patryk Vega Fot. TVP Info / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Film „Botoks” mimo fali krytyki ze strony środowisk lewicowych okazał się prawdziwym komercyjnym sukcesem. Jak mówi reżyser Patryk Vega, najważniejsza była jednak misja filmu – pokazanie czym jest aborcja.

Dla mnie „Botoks” to jest film misyjny. Robiąc go miałem poczucie, że poszerza światło w świecie ogarniętym ciemnością – mówił Patryk Vega w programie „Minęła 20” w TVP Info.

Liczę, że mój film w sposób realny zmieni rzeczywistość. Nawet, jeśli pod jego wpływem jedna osoba zmieni zdanie i nie usunie dziecka, warto było go nakręcić – dodał.

Reżyser zaznaczył, że jego film powstał w oparciu o relacje lekarzy, ratowników medycznych i pracowników służby zdrowia, z którymi rozmawiał. Największe wrażenie wywarło na nim spotkanie z położnymi.

Okazało się, że to, co wydawało mi się nudne, jest bardzo poruszającym tematem. Poruszyło, w jakie sposób wygląda abortowanie dzieci i znalazło odbicie w filmie – powiedział Vega.

Koniecznie przeczytaj: Niemieckie ministerstwo zablokowało film o Polakach. Według Niemców jest… „antyniemiecki i antyislamski”

Czytaj też: „Niezwyciężeni” - spektakularny film o polskiej walce niepodległościowej, który trzeba zobaczyć! [WIDEO]

Lekarki, które przyjmowały setki porodów, mówiły, że w przypadku biopunkcji nawet 12-tygodniowe dziecko ucieka przed igłą. A 22-tygodniowe dziecko, które jest abortowane, to normalny człowiek, który ma ręce, nogi i oczy. Ludzie pytali mnie, czemu wybrałem tak duże dziecko do pokazania w filmie? Ale widziałem autentyczne zdjęcia z tego typu zabiegów i tam były tak duże dzieci – wyjaśnił.

Vega dodał, że w Polsce zabijane są nawet 23-tygodniowe dzieci - wystarczy sfałszować czas zajścia w ciążę.

To wszystko nie dotyczy tylko patologicznych szpitali, ale także prywatnych. Dzieci są odkładane do miski i umierają po kilkanaście godzin. Rekord to 17 godzin. Jako człowiek nie godzę się na to – podkreślił reżyser.

Reżyser „Botoksu” zaznaczył, że jest katolikiem i się tego nie wstydzi – wręcz przeciwnie jest z tego dumny.

Jestem katolikiem i kwestia aborcji jest dla mnie czytelna. Nigdy nie chciałem jej w moim życiu. Nigdy bym na nią nie pozwolił. Dlatego nie pojawiłem się na „czarnym marszu” – mówił niedawno Vega w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”.

Warto przeczytać: Kapitalny film „Niezwyciężeni” wzbudził zachwyt niemal wszystkich. „Wyborcza” stwierdziła jednak, że czegoś, a właściwie „kogoś” im brakuje…

Podziel się