Szukaj

Gliński krytykuje wyłączenie „Historii Roja" z festiwalu w Gdyni

23-08-2016 13:50

Prof. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego skrytykował decyzję o niepopuszczeniu „Historii Roja” do konkursu głównego na festiwalu w Gdyni. Według wicepremiera powodem tej decyzji nie były względy artystyczne. Minister kultury wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie.

Podziel się
Komentarze0
Wicepremier Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

W komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Gliński napisał, że „ze zdumieniem i rozczarowaniem” przyjął informację o pominięciu „Historii Roja” na festiwalu w Gdyni. Wicepremier podkreślił, że obraz w reżyserii Jerzego Zalewskiego, jako pierwszy pełnometrażowy film fabularny poruszający tematykę Żołnierzy Wyklętych, powinien być zauważony na tak dużym wydarzeniu kulturalnym jakim jest Festiwal Filmowy w Gdyni.

Historia Roja” to pierwszy wyprodukowany w Polsce pełnometrażowy film fabularny o Żołnierzach Wyklętych – pierwszy taki film stworzony dopiero po 27 latach od końca PRL! Film w mojej opinii nie tylko ważny społecznie, ale także artystycznie udany, z pewnością nie odstający od przeciętnego poziomu artystycznego filmów prezentowanych na gdyńskim festiwalu. Odnoszę wrażenie, że decyzja ta nie miała związku z jego artystyczną wartością - napisał w oświadczeniu Gliński.

Pominięcie „Historii Roja” przez komisję festiwalu w Gdyni nie jest pozytywnym sygnałem dla polskiej kultury. W demokratycznym kraju nie powinno mieć miejsca blokowanie filmów przez komisje festiwalowe. Widzom festiwalu powinno przysługiwać prawo oceny filmu Jerzego Zalewskiego, jego wad i zalet. - dodał minister kultury.

Wicepremier swoje stanowisko podpiera konkretnymi argumentami: podaje liczbę widzów, którzy obejrzeli film. W pierwszym tygodniu wyświetlania produkcję zobaczyło blisko 59 tysięcy osób. W ciągu dwóch kolejnych tygodni liczba ta wzrosła do ponad 226 tysięcy. W dalszej części oświadczenia minister Gliński zauważył, że w zeszłorocznym konkursie finałowym festiwalu w Gdyni znalazł się film, który obejrzało zaledwie 3 tysiące osób. Wicepremier twierdzi, że sukces komercyjny „Historii Roja” powinien zostać uwzględniony i stosownie wyróżniony.

Na zarzuty ministra kultury odpowiedział Michał Oleszczyk, dyrektor artystyczny festiwalu w Gdyni. W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na Facebooku przyznaje, że pierwszy film o Żołnierzach Wyklętych to ważne wydarzenie, ale jednocześnie sprzeciwia się zarzutom sugerującym, iż ocena filmu podyktowana była czymś innym niż oceną merytoryczną i artystyczną. Oleszczyk dodał, że decyzja o dopuszczeniu konkretnych filmów do konkursu finałowego została podjęta na posiedzeniu Komitetu Organizacyjnego Festiwalu, w którym uczestniczyła również przedstawicielka ministerstwa kultury. Dyrektor artystyczny festiwalu na koniec wyraził nadzieję, że w przyszłości powstaną filmy i seriale traktujące o Żołnierzach Wyklętych, które ze względu na swoje wartości artystyczne będą mogły zaistnieć na festiwalu w Gdyni.

Komentarze do: Gliński krytykuje wyłączenie „Historii Roja" z festiwalu w Gdyni