Szukaj

Film o komunistycznej zbrodniarce z UB niedługo w polskich kinach. Czy „Zaćma” okaże się drugą „Idą”?

10-09-2016 22:56

14 października na ekrany kin w Polsce wchodzi film „Zaćma”. Obraz wyreżyserowany przez Ryszarda Bugajskiego opowiada o epizodzie z życia komunistycznej zbrodniarki Julii Brystiger, która szerzej była znana jako „Krwawa Luna”. Historia sadystycznej funkcjonariuszki z UB, która pod koniec życia miała się nawrócić na katolicyzm, budzi wiele emocji.

Podziel się
Komentarze0

Międzynarodowa premiera filmu odbyła się już 9 września na festiwalu filmowym w Toronto. Ryszard Bugajski, reżyser „Zaćmy” znany jest z obrazów takich jak „Układ zamknięty”, „Przesłuchanie” czy „Generał Nil”. Dwa ostatnie filmy rozgrywały się w czasach stalinowskich.

Główna bohaterkę „Zaćmy”, Julię Brystiger zagrała Maria Mamona. W pozostałych rolach zobaczymy m.in. Janusza Gajosa (ks. Cieciorka), Marka Kalitę (prymas Stefan Wyszyński) i Małgorzatę Zajączkowską, która zagrała siostrę zakonną przechodzącą kryzys wiary.

Zanim film trafi do kin, warto przypomnieć kim była główna bohaterka „Zaćmy”.

Julia Brystiger, z pochodzenia Żydówka, jako dyrektor Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w latach 1945–1953 aktywnie włączała się w prześladowanie Kościoła katolickiego. Znana była też z wyjątkowego sadyzmu i okrucieństwa. W czasie przesłuchań osobiście torturowała więźniów, miała nawet swoje „specjalne” metody – biła mężczyzn pejczem po genitaliach i przycinała je szufladą. Uchodziła też za nimfomankę. Tak określiła ją Anna Rószkiewicz-Litwinowiczowa, żołnierz AK, która w czasach komunizmu była więźniem politycznym: Julia Brystygierowa słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom, była zdaje się zboczona na punkcie sek·sualnym i tu miała pole do popisu.

Pod koniec życia Brystiger zbliżyła się do ze środowiska związanego z Zakładem dla niewidomych w Laskach, spotykała się też z pracującymi tam duchownymi i siostrami zakonnymi. Pod ich wpływem miała przyjąć chrzest i nawrócić się na wiarę katolicką. Tak przynajmniej wynika z zeznań inwigilujących ją funkcjonariuszy bezpieki.

Ponieważ film Bugajskiego koncentruje się na ostatnich latach życia „Krwawej Luny”, wiele osób obawia się wypaczenia jej życiorysu i ukazania tej kontrowersyjnej postaci tylko w pozytywnym świetle.

Sam reżyser już w trakcie prac nad scenariuszem zapowiedział, że film który ma mieć „kameralny, trochę bergmanowski” klimat, będzie głównie koncentrował się przemianie duchowej głównej bohaterki i poszukiwaniu przez nią wiary w Boga. W udzielonym dwa lata temu wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Bugajski powiedział:

To byłby film o tym, jak Brystigerowa, która w 1963 roku przyjęła chrzest, przechodzi ewolucję, poszukuje wartości duchowych. A jednocześnie o jej spotkaniu z zakonnicą, która straciła wiarę, mówiła, że nie wierzy już w Boga.

Niektórzy dziennikarze jeszcze przed premierą porównują „Zaćmę” do „Idy” – pierwszego polskiego filmu, który zdobył Oscara i jednocześnie wypaczył obraz polskiej historii, ukazując Polaków jako antysemitów i oprawców mordujących Żydów. Inspiracją do stworzenia jednej z postaci filmu, Wandy Gruz, była Helena Wolińska, krwawa stalinowska prokurator, która przyczyniła się do skazania na śmierć wielu polskich bohaterów. W „Idzie” postać ta została niemal zupełnie wybielona. Media zwracają uwagę na żydowskie pochodzenie Brystiger. Tomasz Szymborski z portalu wPolityce.pl uważa, że jest to „nośny temat” i dzięki takiemu wątkowi łatwiej zaistnieć na międzynarodowych festiwalach.

Komentarze do: Film o komunistycznej zbrodniarce z UB niedługo w polskich kinach. Czy „Zaćma” okaże się drugą „Idą”?