Szukaj

DiCaprio podejrzany o udział w defraudacji 3,5 mld dolarów

04-09-2016 17:08 (aktualizacja: 07-09-2016 17:08)

Leonardo DiCaprio podejrzany jest o oszustwa finansowe na ogromną skalę. Aktor miał uczestniczyć w zdefraudowaniu 3,5 mld dolarów. Według anglojęzycznych mediów pieniądze były pobierane z funduszu powierniczego zarejestrowanego w Malezji. Wszczęto już dochodzenie w amerykańskim departamencie sprawiedliwości.

Podziel się
Komentarze0
Uśmiechnięty Leonardo DiCaprio Fot. Danny Harrison / flickr.com / CC BY 2.0

Pranie brudnych pieniędzy miało odbywać się przy udziale fundacji DiCaprio, która zaangażowana jest w ochronę środowiska. Dziennikarze twierdzą, że nielegalnie pozyskane środki przeznaczono m.in. na dofinansowanie filmu „Wilk z Wall Street”, zakup dzieł sztuki, jak również na bardziej trywialne cele. Ponad milion dolarów miało być wydane na zakup butelki szampana z okazji urodzin DiCaprio w 2013 roku. Sam aktor postanowił, że nie będzie komentował doniesień.

Koniecznie przeczytaj: Zbiórka pieniędzy prowadzona przez Nowoczesną nielegalna!

Czytaj też: „Rząd staje się rządem socjalnym, ale brakuje na ten socjal pieniędzy”

Sprawie postanowiło przyjrzeć się także FBI, które od 2009 roku prowadzi śledztwo związane z wyprowadzaniem środków z malezyjskiego funduszu gospodarczego. Wtedy o defraudację miliardów dolarów oskarżony został Riza Azis, producent filmu „Wilk z Wall Street”.

Fundusz jest zarządzany przez rząd Malezji, a funkcję premiera tego kraju sprawuje ojczym Azisa. Najprawdopodobniej nielegalne pieniądze producent filmowy zainwestował w aktywa trwałe i nieruchomości w Los Angeles i Nowym Jorku, część miała zostać przekazana na dofinansowanie „Wilka”.

Teraz okazuje się, że DiCarpio mógł otrzymywać od Azisa część zdefraudowanych środków. 11 mld dolarów podobno zostało wydane na przyjęcia organizowane przez aktora przy okazji nagrywania zdjęć do wspomnianego filmu.

Warto przeczytać: Morawiecki ściągnie z kieszeni podatników dodatkowe 30 miliardów zł!

Komentarze: