Szukaj

Szuchewycz: Wołyń nie był ludobójstwem, a Polacy kolaborowali z Sowietami

28-08-2016 06:49

Jurij Szuchewycz (ukraiński poseł i syn współodpowiedzialnego za rzeź wołyńską dowódcy UPA Romana Szuchewycza) udzielił skandalicznego wywiadu dla „Gazety Wyborczej”. W rozmowie z Igorem T. Miecikiem powiedział, że podczas II wojny światowej Polacy na masową skalę prowadzili kolaborację z Sowietami, a masakra w Wołyniu nie była ludobójstwem. Podkreślił też, że Bandera to bohater narodowy Ukrainy.

Podziel się
Komentarze0
Jurij Szuchewycz siedzący przy stole Fot. Водник / wikipedia.org / CC BY-SA 3.0

Szuchewycz uważa, że przypominanie o masakrze w Wołyniu przy pomocą uchwały polskiego Sejmu finansowane jest z rosyjskich pieniędzy. Ukraiński polityk twierdzi, że wszyscy polscy parlamentarzyści są opłacani przez Kreml. Kreml zrobi wszystko, żeby skompromitować postać Stepana Bandery, ukraiński nacjonalizm, myśl polityczną OUN i działalność UPA – powiedział.

Zdaniem Szuchewycza polityka uprawiana przez Polskę wobec Ukrainy jest wbijaniem noża w plecy. Twierdzi, że Polacy stoją po stronie Rosji w wojnie prowadzonej z jego krajem: O Katyniu grzecznie milczycie, a za Wołyń domagacie się od Ukraińców nieustających aktów pokajania. Gdy do Lwowa albo do Równego przyjeżdżają na przepustki chłopcy z frontu z Donbasu, to co oni czują, kiedy dowiadują się, że ktoś, kto wydawał się sojusznikiem, mówi o ich bohaterach i ideałach tym samym głosem co rebelianci.

Według syna dowódcy UPA Polska przed II wojną światową okupowała etnicznie ukraińskie ziemie i prowadziła politykę antyukraińską. Berezę Kartuską Szuchewycz nazwał „polskim obozem koncentracyjnym dla Ukraińców”.

„Świecki przywódca duchowy” Ukraińców, jak określa go w swoim artykule Miecik, pokrętnie wyjaśnił też, czym według niego była rzeź wołyńska: Doszło do partyzanckiej wojny i masowego antypolskiego wystąpienia ukraińskiego ludu, z jednej strony umęczonego kolonialnym uciskiem Polaków, a z drugiej - podejmującego samorzutne akcje samoobrony przeciw groźbie i aż nadto czytelnym, brutalnym próbom przywrócenia statusu quo ante bellum.

Szuchewycz zarzucił Polakom fałszowanie rzeczywistej listy ofiar, a mówienie o Wołyniu jak o ludobójstwie nazwał perfidną i prowadzoną od lat polską propagandą, która godzi w dobre imię ukraińskich bohaterów narodowych. Obciążając odpowiedzialnością ukraiński ruch niepodległościowy, chcecie zohydzić i uczynić zbrodniarzami naszych bohaterów, ludzi, którzy położyli fundament pod ukraińską tożsamość i państwowość, odzyskali dla Ukraińców godność. - dodał

Polityk podkreślił, że aby być prawdziwym ukraińskim patriotą, nie można odrzucać Stefana Bandery, gdyż jest on „niezaprzeczalnym symbolem ukraińskiego patriotyzmu”.

Jurij Szuchewycz wieku 15 lat, jako członek rodziny wroga ludu, trafił do rosyjskich łagrów, gdzie spędził wiele lat. W 1950 roku NKWD zabiło jego ojca, komendanta Ukraińskiej Partyzanckiej Armii, która dokonała ludobójstwa na terenie Wołynia. Po powrocie z zesłania Szuchewycz aktywnie włączył się w politykę, głównie o charakterze nacjonalistycznym, m.in. domagał się od Polski zwrotu części ziem zamieszkałych przez Ukraińców i żądał przeniesienia Cmentarza Obrońców Lwowa do Polski. W 2006 roku za swoją działalność został uhonorowany przez prezydenta Wiktora Juszczenkę tytułem Bohatera Ukrainy. W 2016 r. z ramienia Partii Radykalnej uzyskał mandat deputowanego w parlamencie ukraińskim.

Komentarze do: Szuchewycz: Wołyń nie był ludobójstwem, a Polacy kolaborowali z Sowietami