Szukaj

Szuchewycz krytycznie o deklaracji polsko-ukraińskiej: „napisali, że nasze zachodnie ziemie są polskie”

25-10-2016 16:31

Jurij Szuchewycz, ukraiński działacz nacjonalistyczny, poseł do Rady Najwyższej Ukrainy VIII kadencji, a prywatnie syn Romana Szuchewycza, dowódcy UPA, skrytykował przyjęcie przez parlament ukraiński uchwały „Deklaracja pamięci i solidarności”, którą również zatwierdził (choć w trochę innej wersji) polski Sejm. Polityk odniósł się przy okazji do polskiego filmu „Wołyń”.

Podziel się
Komentarze0
Jurij Szuchewycz siedzący przy stole Fot. Водник / wikipedia.org / CC BY-SA 3.0

Jurij Szuchewycz zarzucał ukraińskim parlamentarzystom (których nazwał pajacami), że podsunięta – jego zdaniem – przez Polaków uchwała nie została przed przyjęciem przedyskutowana.

Narodzie ukraiński! Wczoraj w tej sali, nasi deputowani przegłosowali tak zwaną deklarację pamięci i solidarności. Bez dyskusji, bez niczego! Wielu nawet nie wiedziało nad czym głosuje. W tym czasie, jak słyszałem wieczorem, podobna dyskusja miała miejsce w polskim sejmie. Tam szczegółowo, jak należy, w dwóch czytaniach omówiono sprawę. U nas nic takiego nie było, bo też inaczej być nie mogło, dlatego że Polacy podsunęli nam tę deklarację a my gotowi byliśmy ją podpisać. Śmieszność, pajace! Wy rozumiecie za czym zagłosowaliście? - w ten sposób Szuchewycz zaczął swoje piątkowe przemówienie w ukraińskim parlamencie.

Syn dowódcy UPA mówił też o polskiej okupacji ziem ukraińskich i z oburzeniem wskazywał, że z treści deklaracji wynika, że Polska „uznaje zachodnie ziemie Ukrainy za swoje”.

Za tym, że my utraciliśmy niepodległość po pakcie Ribbentrop – Mołotow? My zamieniliśmy jedną okupację na drugą. Polską na sowiecką. Myślicie, że to puste słowa? Nie, panowie, z tej deklaracji wynika, że pakt Ribbentrop – Mołotow był bezprawny. I w rezultacie tego wybuchła druga wojna światowa. A w rezultacie tej wojny Polska była okupowana. I tym samym, oni (Polacy) uznają nasze zachodnie ziemie za swoje polskie ziemie. Tam jest zawartych o wiele więcej niejednoznacznych wniosków… - dodał Jurij Szuchewycz.

Ukraiński poseł nie zostawił też bez komentarza polskiego filmu „Wołyń”, który określił jako „ohydny i antyukraiński”. Skrytykował również dyrektora lwowskiego Teatru im. Marii Zańkowieckiej i ukraińskich aktorów biorących udział w realizacji filmu.

I jeszcze druga sprawa: wyszedł film „Wołyń”. Ohydny, antyukraiński film. I znalazłem takie… wiecie wszystkich tych słów cytować tu… nie będę tu cytował całych zdań z Lenina, ale jeden jest wniosek, że on nazwał takich ludzi „lokajami, chamami”. I 30 naszych (aktorów) tam i wychwalają to wszystko! Dyrektor teatru Zańkowieckiej (Teatr im. Marii Zańkowieckiej we Lwowie – red.) Stryhun… lokaje Chamy! Hańba na całej Ukrainie tym, którzy wzięli udział w antyukraińskim filmie – stwierdził ukraiński poseł.

Komentarze do: Szuchewycz krytycznie o deklaracji polsko-ukraińskiej: „napisali, że nasze zachodnie ziemie są polskie”