Szukaj

No i odlecieli. Rosjanie twierdzą, że II wojną światową wywołała… Polska. Zresztą nie tylko tę wojnę… [WIDEO]

16-09-2017 00:37

Media związane z Kremlem niejednokrotnie przedstawiały Rosjanom propagandowo zabarwioną wersję historycznych relacji z Polską. Jednak to co powiedział ostatnio w pierwszym programie rosyjskiej telewizji publicznej Dmitrij Kisielow, to już czysta fikcja.

Podziel się
Komentarze0
Dmitrij Kisielow, dziennikarz rosyjski Fot. Россия 24 / YouTube / screen YouTube

Dzisiaj Polska kreuje się prawie na pierwszą ofiarę II wojny światowej. A czy przypadkiem nie była ona jej drapieżnym inicjatorem? – sugerował Kisielow, którego wypowiedź przytacza m.in. portal kresy.pl

W XI wieku traktowano u nas Polaków niczym braci Ruscy kniaziowie zwracali się do polskich królów o pomoc w walce o ruski ołtarz. Polacy zgadzali się, lecz dwa razy zdradzali – szli z wojskami na Kijów, a tam, zamiast pomagać ruskim kniaziom, wiarołomnie sami zasiadali na tronie – dowodził rosyjski dziennikarz, który chwilę później uzasadnił nawet rozbiory Polski.

Polska ciągle zabiegała o sojusze przeciw Rusi i nie marnowała okazji, by odrywać sobie ruskie ziemie. W 1768 roku Polacy przebiegle wciągnęli Rosję w wojnę z Imperium Osmańskim. W efekcie doszło do trzech rozbiorów Rzeczypospolitej pomiędzy Rosję, Prusy i Austrię. Wielkie księstwo (? – red) polskie stało się polskim cesarstwem w ramach rosyjskiego imperium. Na warunkach bardziej niż liberalnych, chociaż i bez ekscesów – mówił Kisieliow.

Koniecznie przeczytaj: Rosja: Samolot pasażerski musiał ominąć trzy trąby powietrzne przed lądowaniem! [WIDEO+FOTO]

Czytaj też: Dom Historii Europejskiej w Brukseli to celowa antypolska propaganda? „Niebezpieczna, niemiecka wizja historii”

Najciekawszy jednak fragment tego oryginalnego wykładu „historycznego” dotyczy wydarzeń z XX w.

W sierpniu 1918 roku sowiecki rząd anuluje umowy carskiego rządu i Polska ogłasza niepodległość. Jednak już w 1920 roku znowu napada na Rosję… Jeszcze jedna próba – sojusz Piłsudskiego z Hitlerem. A w 1938 roku po cichu Polska odkroiła sobie kawałeczek Czechosłowacji… I tuż potem, 26 stycznia 1939 roku w Warszawie spotykają się minister spraw zagranicznych Niemiec Joachim von Ribbentrop z ministrem spraw zagranicznych Polski Józefem Bekiem. Z niemieckiej notaki z rozmowy: Pan Beck nie ukrywał, że Polska jest zainteresowana sowiecką Ukrainą i dostępem do Morza Czarnego – opowiadał prokremlowski propagandzista.

Komentatorzy zwracają uwagę, że taka retoryka mediów związanych z Kremlem zbiega się w czasie z rosyjskimi manewrami Zapad’17.

Materiał Kisieliowa dotyczący historii Polski od 50:34 do 1:03:46 poniższego nagrania:

Warto przeczytać: Historia powstańca, który miał zostać objęty ustawą dezubekizacyjną okazała się być… fejkiem

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: